Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Gmina
  • Kanalizacja to nie śmietnik! Kosztowna bezmyślność (VIDEO)

Kanalizacja to nie śmietnik! Kosztowna bezmyślność (VIDEO)

Pampersy, podpaski, folie, ubranka dziecięce,  mopy i …poziomica.  Trudno uwierzyć, co ludzie wrzucają do kanalizacji. Te odpady powodują zatory w rurach i uszkodzenia pomp ściekowych. Usuwanie skutków awarii jest i kosztowne i uciążliwe.

Teren całej gminy pokryty jest siecią kanalizacji sanitarnej tłocznej i grawitacyjnej. To tam trafiają ścieki z naszych toalet, wanien, zlewu w kuchni, pralki czy zmywarki. Spływają one najpierw do jednej z 60 przepompowni. Potem dalej - do oczyszczalni ścieków w Przecławiu. Niestety, poza ściekami bytowymi, do sieci trafia to, co nigdy nie powinno się tam znaleźć. Najgorsze są wilgotne chusteczki do pielęgnacji niemowląt, folie, tekstylia i tłuszcz. 

Najbardziej kłopotliwa przepompownia jest w Siadle Górnym. Ostatnio, kilka dni z rzędu wyciągaliśmy z niej tkaniny, które nawinęły się na wirnik pompy ściekowej. Znajdujący się wewnątrz nóż przystosowany jest do rozdrabniania frakcji biodegradowalnych. Nie poradzi sobie z tekstyliami. Nowy wirnik kosztuje kilkaset euro. Zanim zostanie do nas dostarczony i wymieniony, przepompownia pracuje tylko na jednej pompie i ma obniżoną wydajność – mówi Dariusz Szoplik, kierownik Działu Eksploatacji Centrum Usług Komunalnych w Kołbaskowie.

Wrzucanie niedozwolonych materiałów do kanalizacji powoduje też zatory w rurach sieci kanalizacji sanitarnej. Najczęściej są to zatory jakie powstają po zakończeniu budów. 

To jest tak - wszyscy się cieszą, że wybudowana została nowa droga, ale… Niedługo po zakończeniu budowy, wzywani jesteśmy do usuwania zatorów w sieci. Dlaczego? Bo wykonawcy rzadko dbają o to,  by podczas prac zabezpieczyć studzienki.  Maszyny uszkadzają włazy i materiały budowlane trafiają do kanalizacji. Po jakimś czasie z kruszywa tworzy się czop. Ściek nie płynie dalej  i mamy problem. Rura się wypełnia, chcesz spłukać wodę w toalecie, a ściek nie spływa. To jest sygnał ostrzegawczy. Koniecznie trzeba to jak najszybciej zgłosić do naszego pogotowia technicznego – informuje Dariusz Szoplik. 


Pracownicy CUK, za pomocą specjalnego węża, rozbijają zatory strumieniem wody pod ogromnym ciśnieniem. Rozdrobnione kruszywa, które ten zator spowodowały  lądują w przepompowni, ale kamienie, uderzając w wirnik, powodują jego trwałe uszkodzenie, co wymaga jego wymiany na nowy.


Tylko w ubiegłym roku na remonty uszkodzonych pomp ściekowych wydano ponad 42 tysiące złotych. Tam, gdzie naprawa nie była możliwa, konieczny był zakup nowych urządzeń, łącznie za ponad 34 tysiące. 

foto / video: dot
Ocena 5 (1 Głosy)

Pozostałe wiadomości: