Kamper zaparkowany w Przecławiu, w okolicy sklepu Biedronka, spłonął doszczętnie już jakiś czas temu. Mieszkańcy zastanawiają się, jak długo jeszcze będzie tam zalegał wrak.
Ze spalonego pojazdu pozostał jedynie szkielet - osmalone podwozie i karoseria. Wokół wraku walają się pojedyncze nadpalone elementy samochodu.
– To wygląda bardzo nieestetycznie, ale przede wszystkim stwarza zagrożenie. Wrak powinien być stąd jak najszybciej zabrany - mówi pan Marek, mieszkaniec Przecławia.
Zapytaliśmy Straż Gminną w Kołbaskowie, czy znają temat. Jak wyjaśnia komendant Paweł Nelkowski, sytuacja jest znana służbom i zostały już podjęte działania zmierzające do usunięcia pozostałości po kamperze.
– Spalonym wrakiem jest pojazd marki Fiat Ducato zarejestrowany jako kamper. Z ustaleń policji wynika, że pojazd nie spłonął w wyniku celowego podpalenia. Z tego, co wiemy, właściciel, który nie mieszka na terenie naszego województwa, czeka obecnie na decyzję ubezpieczalni. Wrak stoi na terenie gminy, dlatego sprawą zajmuje się urząd. Termin na usunięcie pozostałości po pojeździe i na uporządkowanie terenu wyznaczony został do połowy września – wyjaśnia komendant.
Na razie spalony kamper straszy. Miejmy nadzieję, że właściciel w ustalonym terminie usunie pozostałości po aucie i uporządkuje teren.

