Podczas przebudowy drogi w Ustowie natrafiono na ludzkie szczątki. Prace natychmiast wstrzymano, a na miejsce wezwano policję i prokuraturę. Jak ustalono, znalezisko pochodzi najprawdopodobniej z dawnego, nieistniejącego już cmentarza przykościelnego. Szczątki zostały zabezpieczone, zostaną skremowane i przeniesione do zbiorowej mogiły w Będargowie.
Do nietypowego odkrycia doszło w Ustowie, gdzie trwa przebudowa lokalnej drogi. W trakcie robót ziemnych operator koparki natrafił na fragmenty ludzkiego szkieletu. O znalezisku natychmiast poinformowano odpowiednie służby. Na miejsce przyjechała policja oraz prokurator, a teren został zabezpieczony.
Wstępne oględziny wykazały, że szczątki są bardzo stare i nie mają związku ze współczesnymi zdarzeniami kryminalnymi. Najprawdopodobniej należą do osób pochowanych na przykościelnym cmentarzu, który funkcjonował w Ustowie do końca II wojny światowej. Sam kościół został rozebrany zaraz po wojnie, a pamięć o nekropolii z czasem zatarła się w lokalnej świadomości.
Szczątki, zgodnie z decyzją odpowiednich służb i po przeprowadzeniu niezbędnych formalności, zostały zebrane przez zakład pogrzebowy, będą skremowane i złożone w zbiorowej mogile na cmentarzu komunalnym w Będargowie.
To nie pierwszy raz, gdy podczas inwestycji infrastrukturalnych odkrywane są pozostałości dawnych miejsc pochówku. Eksperci przypominają, że wiele takich nekropolii, zwłaszcza na terenach o burzliwej historii, nie zostało udokumentowanych i mogą być nadal odkrywane przypadkowo.

