Piłkarze GKS Kołbaskowo-Przecław zanotowali efektowne zwycięstwo w piątej kolejce klasy okręgowej, pokonując Stal Szczecin 5:2. - Ten mecz pokazał ze tą drużynę stać na bardzo dobre wyniki – powiedział trener trener Arkadiusz Sztadilów.
Sukces jest tym większy, że rywale uchodzili za jednego z głównych kandydatów do awansu – wcześniej rozgromili innego kandydata do awansu, Hutnika Szczecin 5:1 oraz AP Kasta-Żaki Szczecin 4:1. Do Kołbaskowa przyjeżdżali więc w roli faworyta.
Spotkanie od pierwszego gwizdka było szybkie i pełne walki. GKS odważnie zaatakował i szybko objął prowadzenie. Do końca pierwszej połowy gospodarze kontrolowali sytuację, ale błąd w defensywie sprawił, że Stal otrzymała rzut karny, który zamieniła na bramkę. Było 1:1. Na początku drugiej części gry goście poszli za ciosem i zdobyli gola na 2:1. Sytuacja zmusiła gospodarzy do większej determinacji – i to właśnie ich walka oraz konsekwencja sprawiły, że spotkanie zakończyło się imponującym zwycięstwem 5:2.
Końcówka meczu miała dodatkowe napięcie, bo w 80. minucie zawodnik GKS ujrzał drugą żółtą kartkę i drużyna czerwono-biało-niebieskich kończyła mecz w dziesiątkę.
Wynik bardzo dobry. Jeżeli chodzi o naszą grę drużynową, to założenia taktyczne wykonaliśmy bardzo dobrze – podsumował trener Arkadiusz Sztadilów. – Do 40. minuty kontrolowaliśmy przebieg meczu, strzelając jedną bramkę. Niestety, w końcowej fazie pierwszej połowy popełniliśmy błąd i sprokurowaliśmy rzut karny. Druga połowa zaczęła się od kolejnej pomyłki i straty gola, ale muszę pochwalić drużynę za reakcję. Szybko wyrównaliśmy, a następnie przejęliśmy inicjatywę. Zespół grał bardzo dobrze, co pozwoliło nam zdobyć kolejne trzy bramki. Ten mecz pokazał, że tę drużynę stać na bardzo dobre wyniki.
Atmosfera na trybunach była gorąca, a kibice mogli poczuć się usatysfakcjonowani.
Dzisiejsze spotkanie zapewniło wiele emocji i było świetnym widowiskiem piłkarskim. Mecz był pełen zwrotów akcji, co na pewno spodobało się kibicom. Cieszą szczególnie trzy punkty zdobyte przed własną publicznością, bo widać efekty ciężkiej pracy i zaangażowania drużyny – mówiła Bożena Jakubczak, działaczka GKS.
Z kolei prezes klubu, Krzysztof Jakubczak, zwrócił uwagę na specyfikę ligi.
W tej lidze każdy mecz jest inny i można wygrać czy przegrać z każdym. Tydzień temu w Chojnie przegraliśmy na własne życzenie, popełniając dziecinne błędy. Dziś rywal teoretycznie znacznie silniejszy, a jednak wygrywamy wysoko. Taka jest piłka. Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Nie oglądamy się wstecz, tylko motywujemy, by grać coraz lepiej. Jeśli zawodnicy będą zdrowi, a trener będzie miał do dyspozycji pełną kadrę, o przyszłość jestem spokojny.
Po pięciu kolejkach GKS zajmuje szóste miejsce w tabeli, ma na koncie siedem punktów i stosunek bramkowy 12–11.
Przed drużyną kolejne ważne mecze. Już w sobotę, 20 września, o godz. 11 piłkarze z Kołbaskowa zagrają na wyjeździe z Iskrą Banie, która obecnie zamyka ligową tabelę. Choć na papierze GKS będzie faworytem, w klubie nikt nie zamierza lekceważyć przeciwnika – jak podkreślają działacze, w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Tydzień później, w niedzielę 28 września, GKS czeka starcie na własnym stadionie z Energetykiem Gryfino. To spotkanie zapowiada się jako kolejna okazja do pokazania, że drużyna Arkadiusza Sztadilowa nabiera rozpędu i może jeszcze sporo namieszać w tabeli.

