Reprezentacja Polski poznała swoją drogę do mistrzostw świata 2026. Czwartkowe losowanie baraży w Zurychu okazało się dla Biało-Czerwonych sprzyjające – udało się uniknąć najmocniejszych drużyn z pierwszego koszyka: Włoch, Turcji i Danii. O awans do turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku nasza kadra powalczy w ścieżce B.
W półfinale baraży Polska zmierzy się z Albanią. To jeden z czterech możliwych rywali z trzeciego koszyka – obok Irlandii, Kosowa oraz Bośni i Hercegowiny. Spotkanie odbędzie się 26 marca w Polsce. W przypadku zwycięstwa drużynę Jana Urbana czeka finał baraży 31 marca, rozgrywany na wyjeździe. Gospodarzem finału będzie bowiem zwycięzca pary Ukraina – Szwecja.
Co ciekawe, istnieje scenariusz, w którym Polska mimo wszystko zagra oba mecze u siebie. Jeśli finałowym rywalem okaże się Ukraina, reprezentacja naszych wschodnich sąsiadów - z powodu trwającej wojny - swoje mecze rozgrywa w Polsce.
Albania zajmuje 63. miejsce w rankingu FIFA, a jej starcia z Polską pamiętamy z eliminacji do Euro 2024. Wówczas w Warszawie wygraliśmy 1:0 po golu Karola Świderskiego, lecz w Tiranie ulegliśmy 0:2. Albańczycy zajęli drugie miejsce w grupie eliminacyjnej do mundialu, wyprzedzając Serbię. Zwycięstwo nad Serbią w Belgradzie (1:0) okazało się kluczowe w walce o baraże. Dla Albanii ewentualny awans oznaczałby historyczny debiut na mistrzostwach świata.
Polska ma realną szansę na awans, ale – jak podkreślają eksperci – konieczne będą dwa bardzo dobre występy, na poziomie tego przeciwko Holandii na Stadionie Narodowym. Wiosna zapowiada się więc wyjątkowo emocjonująco dla polskich kibiców.

