Rzucali kamieniami z wiaduktu nad autostradą. Dla nich był to tylko żart — dla kierowców mogło to oznaczać śmierć. Do zdarzenia doszło w Kołbaskowie, a sprawcami okazali się nastolatkowie. Choć nikt nie zginął, sprawa ma poważny finał — i może zaważyć na ich dalszym losie.
W połowie kwietnia na jednym z wiaduktów w Kołbaskowie, przebiegających nad autostradą A6, doszło do niebezpiecznego incydentu. Dwie osoby rzucały z wysokości około pięciu metrów kamieniami w przejeżdżające samochody. Na szczęście nikomu nic się nie stało, jednak potencjalne skutki takiego działania mogły być tragiczne.
Sprawa została zgłoszona policji 25 kwietnia. Ale dopiero teraz ujrzała światło dzienne. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Policach, funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce.
„Dyżurny Komisariatu Policji w Mierzynie po powzięciu informacji w przedmiotowej sprawie niezwłocznie zadysponował w miejsce zdarzenia funkcjonariuszy Policji, którzy w trakcie interwencji wykonali wszelkie niezbędne czynności” – informuje sierż. Kornelia Staniszewska z KPP w Policach.
W wyniku przeprowadzonych działań ustalono, że ofiarami incydentu byli kierowcy czterech ciągników siodłowych. Kamienie spadały na rozpędzone pojazdy ciężarowe. Nawet niewielki odłamek uderzający w szybę lub maskę samochodu mógł doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem i w konsekwencji do poważnego wypadku.
Dzięki kamerom w samochodach i na autostradzie udało się ustalić, że sprawcami okazali się nieletni mieszkańcy Kołbaskowa. W związku z tym, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, sprawa została przekazana do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Szczecinie. Obecnie nie ma jeszcze informacji o ewentualnym wyroku.
Zgodnie z obowiązującym prawem, takie działania mogą być kwalifikowane jako sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, narażenie życia lub zdrowia innych osób, a także zniszczenie mienia — gdyby doszło do uszkodzenia pojazdów. W przypadku nieletnich o rodzaju zastosowanych środków decyduje sąd rodzinny, który może m.in. nałożyć nadzór kuratora, zobowiązać do naprawienia szkody lub skierować sprawców do ośrodka wychowawczego. Niezależnie od środków wychowawczych, rodzice lub opiekunowie prawni nieletniego mogą ponosić odpowiedzialność cywilną za wyrządzone szkody materialne.
Chociaż tym razem nie doszło do wypadku, sytuacja pokazuje, jak groźne mogą być tego typu działania. W przeszłości podobne incydenty kończyły się śmiercią kierowców i pasażerów. Rzucanie przedmiotami z wiaduktów to nie tylko bezmyślność — to realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi na drogach.

