Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Gmina
  • Kołbaskowo. Rolnicy protestują przy granicy: obawy przed pryszczycą

Kołbaskowo. Rolnicy protestują przy granicy: obawy przed pryszczycą

Rolnicy z Pomorza zgromadzili się dziś w południe na parkingu stacji Orlen w Kołbaskowie, w pobliżu granicy z Niemcami. Protestowali przeciwko brakowi odpowiednich środków kontroli na przejściach granicznych. Powodem ich działań jest zagrożenie epidemiologiczne wywołane pryszczycą – wysoce zakaźną chorobą zwierząt, która niedawno została zdiagnozowana u naszych zachodnich sąsiadów.

Rolnicy obawiają się, że w krótkim czasie może doprowadzić do masowych padnięć zwierząt gospodarskich. W związku z tym postanowili zorganizować protest na pięciu przejściach granicznych z Niemcami, w tym w Kołbaskowie.

Zebraliśmy się tutaj z powodu panującej w Niemczech choroby pryszczycy, zlokalizowanej zaledwie 70 kilometrów od granicy z Polską – mówi Patryk Turowski, rolnik z Koszalina. – Wykryto ją tam około dwa tygodnie temu. Przez ten czas auta z Niemiec nadal przewożą żywiec i
mięso, prawdopodobnie bez odpowiednich mat dezynfekcyjnych na granicy.
Domagamy się wzmożonych kontroli i skutecznego zabezpieczenia przed
przemieszczaniem się wirusa.

Rolnicy przypominają o epidemii z 1971 roku, kiedy pryszczyca doprowadziła do masowych strat w hodowlach zwierzęcych.

W tamtych czasach ludzie przemieszczali się mniej niż dziś. Teraz wirus może być przenoszony drogą kropelkową, na kołach pojazdów, a nawet na ubraniach ludzi. Granice powinny być bardziej kontrolowane i
zabezpieczone
– podkreśla Turowski.

Rolnicy pojawili się nie na przejściu granicznym, nieco bliżej, na parkingu Orlenu. Jam mówią, nie chcą dziś blokować ruchu, chcą tylko zwrócić uwagę na problem.

Nie jest na dziś tutaj wielu, bowiem przyjechały tylko delegacje z
różnych powiatów. Są rolnicy z Koszalina, Słupska, Lęborka, Pyrzyc, Gryfina i Szczecina
- mówi Jurek Pałasz, rolnik z powiatu bytowskiego.

Zgodnie z komunikatem Głównego Lekarza Weterynarii, w dniu 10 stycznia 2025 r. potwierdzono w Niemczech pierwsze od 37 lat przypadki pryszczycy u wołów domowych. Chorobę wykryto w gospodarstwie hobbystycznym w Hoppegarten, w kraju związkowym Brandenburgia, zaledwie 70 kilometrów od
polskiej granicy.


Pryszczyca to choroba o wysokiej zaraźliwości, powodująca ogromne straty w przemyśle mięsnym i hodowlanym. Ludzie mogą ulec zakażeniu, jednak przypadki te są sporadyczne i mają łagodny przebieg. Choroba nie przenosi się między ludźmi, ale może być przekazywana przez kontakt z chorym zwierzęciem, skażone produkty mięsne lub mleczne.

Dziś w Ministerstwie Rolnictwa ma odbyć się spotkanie w sprawie zagrożenia pryszczycą. Rolnicy liczą na to, że zostaną podjęte zdecydowane działania, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się wirusa na terytorium Polski.


"Musimy wiedzieć, skąd pochodzi importowany towar i jakie środki zapobiegawcze są stosowane" – apelują uczestnicy protestu.

fot. jad
Ocena 0.00 (0 Głosy)

Pozostałe wiadomości: