Minusowe temperatury sprawiły, że na rzekach, jeziorach, stawach pojawia się lód. Policja ostrzega - na naturalnych akwenach nie istnieje bezpieczny lód. Wejście na taflę zawsze wiąże się z ryzykiem.
- Pamiętajcie, nie ma bezpiecznego lodu, poza lodowiskiem. Zawsze zakładajmy, że coś może się wydarzyć i miejmy przygotowany plan awaryjny – przestrzegają stróże prawa.
Za minimalnie bezpieczną grubość lodu uznaje się 10-12 centymetrów, jednak nawet wtedy należy zachować ostrożność. Policja apeluje, aby unikać obszarów o słabszej strukturze tafli, takich jak trzcinowiska, miejsca o silnym nurcie, okolice mostów, pomp i ujść wody. Ważne jest także informowanie bliskich o miejscu i czasie planowanego pobytu oraz unikanie samotnych wypraw.
Policja przypomina także, jak należy postępować w sytuacji załamania lodu.
- Najważniejsze to zachować spokój, wołać o pomoc i ułożyć się płasko na powierzchni, aby rozłożyć ciężar ciała - podkreślają funkcjonariusze.
Należy czołgać się w stronę brzegu, najlepiej w kierunku, z którego przyszliśmy, nie próbując wstawać. Osobie potrzebującej pomocy należy podawać linę, gałąź lub inne narzędzie - nigdy nie podbiegać. Po wyjściu na brzeg trzeba jak najszybciej zdjąć mokre ubrania, okryć się i wezwać pomoc medyczną.

