Na początku roku weszła w życie ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej. Regulacja dotyczy systemu, który w razie wojny będzie mógł się przekształcić w obronę cywilną.
Jak zapowiada MSWiA: „System, który powstanie dzięki regulacji, ma być systemem nowoczesnym, kompleksowym i całodobowym i ma być odpowiedzią na możliwe zagrożenia militarne, ale także gwałtowne zagrożenia naturalne, które oddziałują zarówno na ludzi, infrastrukturę i środowisko”.
Częścią regulacji są rozporządzenia w sprawie uznawania obiektów budowlanych za budowle ochronne. Resort w pierwszej kolejności chce sprawdzić obiekty zbiorowej ochrony, a następnie doprowadzić je do stanu użytkowego.
O to, czym są budowle ochronne i czy wyznaczono je na terenie naszej gminy pytamy -Tomasza Diedtricha, zajmującego się w Urzędzie Gminy Kołbaskowo sprawami związanymi z obroną cywilną.
"Naszym zadaniem jest przygotowanie obiektów zbiorowej ochrony ludności. W nowej ustawie dzielą się one na trzy kategorie. To są schrony, ukrycia i miejsca doraźnego schronienia. Na terenie gminy nie ma ani jednego schronu. Te budowle muszą być samodzielne, posiadać własną wentylację, niezależne źródło energii. Są tzw. infrastrukturą krytyczną, przeznaczoną dla stanowisk dowodzenia. To czym my dysponujemy, to miejsca, w których można się schronić doraźnie, najwyżej do siedmiu dni" – wyjaśnia T. Diedtrich.
Na terenie gminy takie miejsca znajdują się w Będargowie, Siadle Górnym, dwa w Siadle Dolnym i dwa kolejne w Ustowie. Umiejscowione są pod ziemią, brakuje w nich prądu, ale jest wentylacja.
Nowy obowiązek jaki został nałożony na gminy w związku z ustawą, to też zewidencjonowanie wszystkich piwnic. Wiadomo, że jest ich u nas w sumie 600. Niektóre zakwalifikowane zostaną przez Straż Pożarną i Nadzór Budowlany, jako miejsca doraźnego schronienia dla mieszkańców danej miejscowości. Więcej szczegółów będzie znanych po ukazaniu się Rozporządzeń, a tych ma być aż osiemnaście.

