Program modernizacji energetycznej dawnych budynków popegeerowskich w gminie Kołbaskowo wszedł w kolejny etap. Po wizjach lokalnych i zebraniu danych technicznych teraz powstają audyty, które określą zakres potrzebnych prac. Dopiero ich wyniki zdecydują, które budynki zostaną zakwalifikowane do realizacji inwestycji.
O programie pisaliśmy po raz pierwszy w lipcu ubiegłego roku, kiedy gmina rozpoczęła nabór wniosków od wspólnot mieszkaniowych. Na początku 2026 roku przystąpiono do wizji lokalnych w zgłoszonych budynkach w Ostoi, w Przecławiu pod numerami 4, 5, 14, 15, 16, 17, 18, 25, 30 i 30a oraz w Warniku pod numerami 17, 18 i 19.
Co to za program?
Program jest skierowany do wspólnot zarządzających wielorodzinnymi budynkami mieszkalnymi, które pierwotnie należały do Państwowych Gospodarstw Rolnych. Jest finansowany ze środków unijnych i realizowany za pośrednictwem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
Za przygotowanie i przeprowadzenie inwestycji odpowiada gmina Kołbaskowo. To gmina wybierze wykonawców, podpisze z nimi umowy w imieniu wspólnot, a następnie będzie nadzorować prace i ich rozliczenie.
Każdy zgłoszony budynek przechodzi teraz audyt energetyczny. Dokument określi zakres potrzebnych robót i możliwą do osiągnięcia oszczędność energii. Do realizacji przejdą budynki spełniające wymagania programu.
Trwa przygotowanie audytów
Audytorzy otrzymali informacje techniczne, wykonali dokumentację fotograficzną oraz obejrzeli dachy, elewacje, części wspólne i teren wokół budynków. W wybranych mieszkaniach przeprowadzono również pomiary i skanowanie pomieszczeń. Zebrane dane są obecnie opracowywane.
– Teraz wszystkie informacje są składane w dokument, który będzie indywidualnym audytem energetycznym. Jeżeli podczas jego przygotowywania okaże się, że potrzebne są dodatkowe dokumenty lub dane, audytorzy zwrócą się do nas o ich uzupełnienie – mówi Grzegorz Ciesiółka, zarządca zgłoszonych do programu wspólnot mieszkaniowych w Przecławiu i Warniku.
Audyt ma pokazać, gdzie budynek traci najwięcej energii i jakie prace należy wykonać, aby ograniczyć jej zużycie. Wyliczony zostanie również możliwy do osiągnięcia poziom oszczędności.
– Audyt pokaże, co należy zrobić w konkretnym budynku, aby ograniczyć straty ciepła i osiągnąć wymagany poziom oszczędności energii. Na tej podstawie będzie można zakwalifikować budynek do kolejnego etapu, czyli przygotowania i realizacji prac – wyjaśnia Grzegorz Ciesiółka.
Samo zgłoszenie wspólnoty nie oznacza więc jeszcze, że inwestycja zostanie wykonana. Budynki muszą spełnić warunki określone w programie.
– Z informacji, które obecnie posiadam, wynika jednak, że większość ocenianych budynków powinna spełnić te wymagania – zaznacza zarządca.
Od elewacji po ogrzewanie
Ostateczny zakres modernizacji będzie ustalany osobno dla każdego obiektu. Może objąć ocieplenie elewacji, dachów, stropów, piwnic i przyziemia, a także wymianę okien oraz drzwi wejściowych. W niektórych budynkach konieczne może być wykonanie nowego dachu.
Dużą częścią przedsięwzięcia ma być również zmiana sposobu ogrzewania. Program zakłada odchodzenie od gazu i innych paliw spalanych na rzecz bardziej ekologicznych źródeł energii. Rozważane są pompy ciepła, instalacje fotowoltaiczne oraz magazyny energii. Zmiana źródła ciepła może wymagać wymiany instalacji, rur i grzejników w całym budynku.
– Zakres prac może być bardzo szeroki. Może obejmować dach, ocieplenie elewacji, izolację przyziemia i piwnic, wymianę okien i drzwi, a także modernizację całej instalacji grzewczej. W grę wchodzą również pompy ciepła, fotowoltaika i magazyny energii. To może być nie tyle modernizacja, ile prawdziwa rewolucja – podkreśla Grzegorz Ciesiółka.
Ważna jest również wentylacja
Podczas rozmów z audytorami zwrócono uwagę na problem wymiany powietrza. Starsze budynki projektowano w czasie, gdy okna i drzwi nie były dość szczelne. Po ich wymianie może brakować odpowiedniego dopływu świeżego powietrza.
Rozważane rozwiązania obejmują montaż nawiewników, a w najbardziej rozbudowanym wariancie także systemów rekuperacji.
– Budynki były projektowane w czasach, gdy okna i drzwi nie były tak szczelne jak obecnie. Dlatego rozmawiamy z audytorami o rozwiązaniach zapewniających mieszkańcom stały dopływ świeżego powietrza – dodaje zarządca.
Największa zmiana może nastąpić
w Warniku
Szczególnie szerokiej modernizacji wymaga budynek nr 17, 18 i 19 w Warniku. Od wielu lat nie przeprowadzano tam gruntownego remontu, a mieszkańcy wykonywali przede wszystkim doraźne prace.
– Największa zmiana może być widoczna właśnie tam. Ten budynek od kilkudziesięciu lat nie przeszedł kompleksowego remontu. Jeżeli zostanie zakwalifikowany do programu, może przejść naprawdę ogromną przemianę – mówi Grzegorz Ciesiółka.
Po zakończeniu audytów okaże się, które budynki spełniają wymagania programu i jaki zakres robót zostanie dla nich zaproponowany. Dopiero później będzie można rozpocząć przygotowania do wyboru wykonawców. Całość postępowania, realizacji inwestycji i jej rozliczenia będzie nadzorowała gmina Kołbaskowo.
O dalszych etapach programu będziemy informować.
