To zdarzenie mogło skończyć się bardzo źle. Na szczęście nie zawiodło to, co w takiej sytuacji jest najważniejsze – ludzka czujność i szybka reakcja.
Wszystko zaczęło się od telefonu do Straży Gminnej w Kołbaskowie. Mieszkaniec Warzymic zgłosił, że w pobliżu osiedla błąka się ubrana w szlafrok starsza kobieta.
Funkcjonariusze SG natychmiast udali się na miejsce. Obraz, który zastali, nie pozostawiał wątpliwości.
– Kobieta była wyraźnie zdezorientowana. Twierdziła, że znajduje się w Gdańsku. Widać było, że może cierpieć na zaawansowaną demencję – relacjonuje strażnik Dominik Ratajczak.
Wezwano karetkę pogotowia i powiadomiono odpowiednie służby. W międzyczasie zaczęły spływać kolejne informacje. Okazało się, że kobieta została zgłoszona jako zaginiona przez swojego męża, który po powrocie do domu zorientował się, że żony nie ma w domu.
Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze. Kobieta nie wymagała hospitalizacji i została bezpiecznie odebrana przez męża.
Czujność, która robi różnicę
To jednak nie sama interwencja jest tu najważniejsza, a postawa mieszkańców osiedla. Zanim na miejsce dotarły służby, przy kobiecie były już osoby, które zainteresowały się jej losem.
– Kilka osób zajęło się panią. Czuwały one, żeby kobieta się nie oddaliła i czekały na przyjazd karetki. To pokazuje, że ludzie reagują i są czujni. To naprawdę duży plus dla mieszkańców naszej gminy – podkreśla Dominik Ratajczak.
I właśnie ta reakcja miała kluczowe znaczenie. W przypadku osób starszych, szczególnie zmagających się z demencją, nawet krótka chwila nieuwagi może prowadzić do poważnego zagrożenia zdrowia, a nawet życia.
Nie przechodź obojętnie
Ta sytuacja to ważna lekcja dla nas wszystkich. Czasem wystarczy jeden telefon, jedno pytanie, chwila zainteresowania, by zapobiec tragedii.
Osoba starsza, która wygląda na zagubioną, nie zawsze poprosi o pomoc. Może nie wiedzieć, gdzie jest, dokąd idzie, a nawet kim jest. W takich przypadkach reakcja otoczenia ma ogromne znaczenie.
Warto pamiętać o kilku prostych zasadach: zwróć uwagę, czy osoba wygląda na zdezorientowaną, spróbuj nawiązać kontakt i spokojnie zapytać, czy potrzebuje pomocy. Nie zostawiaj jej samej. W razie wątpliwości – wezwij odpowiednie służby.

