Ministerstwo Edukacji Narodowej analizuje możliwość wprowadzenia edukacji zdrowotnej jako przedmiotu obowiązkowego w polskich szkołach. Jednocześnie resort rozważa ograniczenie programu, tak aby zagadnienia związane z wychowaniem seksualnym nie były realizowane w formule obowiązkowej.
Jak zapowiedziała ministra edukacji Barbara Nowacka, ostateczna decyzja nie zapadnie przed zakończeniem bieżącego semestru. MEN chce najpierw zebrać opinie i przeanalizować funkcjonowanie przedmiotu w obecnej formie.
Szefowa resortu edukacji podkreśliła, że kluczowe będą doświadczenia osób, prowadzących zajęcia oraz rodziców.
– Do końca semestru chcemy przeprowadzić rzetelną analizę i sprawdzić, jak przedmiot jest oceniany przez uczniów oraz jak odbierają go rodzice – zaznaczyła Barbara Nowacka w rozmowie na antenie TVN24.
Resort planuje także bezpośrednie rozmowy z nauczycielami, którzy prowadzą zajęcia w szkołach.
Przedmiot ma być obowiązkowy, by spełniał swoją rolę.
Ministerstwo nie ukrywa, że od początku zakładało, iż edukacja zdrowotna, jeśli ma realnie wpływać na wiedzę i postawy młodych ludzi, powinna być obowiązkowa.
– Przedmiot szkolny, żeby miał sens, musi być obowiązkowy. Do tego będziemy wszystkich przekonywać - mówiła ministra, zaznaczając jednocześnie, że MEN nie chce w tej chwili zaostrzać sporów politycznych wokół tematu.
Wychowanie seksualne jako część dobrowolna
Największe kontrowersje od początku wzbudza zakres treści dotyczących seksualności. Barbara Nowacka potwierdziła, że jednym z analizowanych wariantów jest rozdzielenie programu: podstawowe zagadnienia zdrowotne byłyby realizowane obowiązkowo, natomiast treści z zakresu wychowania seksualnego miałyby charakter dobrowolny.
Jak funkcjonuje przedmiot obecnie?
Edukacja zdrowotna została wprowadzona w tym roku szkolnym w miejsce wychowania do życia w rodzinie.
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom MEN, przedmiot nie ma charakteru obowiązkowego. Rodzice mogli złożyć pisemną rezygnację do 25 września, a uczniowie pełnoletni podejmowali decyzję samodzielnie.
Resort edukacji zapowiada, że po zakończeniu tego semestru podejmie decyzję co do przyszłości edukacji zdrowotnej i ewentualnych zmian w jej formule. Ewentualne wprowadzenie obowiązkowej tego przedmiotu nie wymagałoby zmiany ustawy. MEN planuje przeprowadzenie zmian na poziomie rozporządzenia, co pozwoliłoby wdrożyć nowe rozwiązanie nawet od kolejnego roku szkolnego.

