Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Kultura
  • Kiedy kultura przyjeżdża do domu. „Cieszmy się z dobrych chwil”

Kiedy kultura przyjeżdża do domu. „Cieszmy się z dobrych chwil”

Nie scena, nie widownia, a zwykły dom w Kamieńcu. To właśnie tam goksirowe „Pogotowie Kulturalne” stworzyło spotkanie pełne wzruszeń i prawdziwych emocji. – Bardzo dziękuję, że przyjechaliście. Dla mnie i mojego męża to bardzo ważne – powiedziała pani Dorota z Kamieńca, która swoim optymizmem i siłą ducha mogłaby inspirować wielu.

W środowe popołudnie, 25 marca, do mieszkania w Kamieńcu zapukało „Pogotowie Kulturalne” z Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Przecławiu. Czworo pracowników przyjechało nie tylko z technologią i programem spotkania, ale przede wszystkim z czasem, uważnością i gotowością do rozmowy. Ich gospodarzami byli pani Dorota i pan Bolesław – małżeństwo, którego codzienność naznaczona jest chorobą, ale też niezwykłą siłą i wzajemnym oddaniem.


Niezwykła para

Już od progu było wiadomo, że to spotkanie będzie wyjątkowe. Pani Dorota, kobieta niezwykle serdeczna i energiczna, przyjęła gości z ogromną radością. Na stole pojawił się domowy sernik – delikatny, pachnący, przygotowany specjalnie na tę okazję. – Robiłam go od rana, specjalnie dla was – powiedziała gospodyni z uśmiechem.


Przy herbacie i przepysznym wypieku rozmowa potoczyła się naturalnie. Gospodyni opowiadała o swoich pasjach.

Uwielbiam tenis, oglądanie relaksuje mnie. Kibicuję też Pogoni Szczecin. Byłam nawet na otwarciu nowego stadionu, to był wygrany przez Pogoń mecz z Lechią Gdańska. Atmosfera była niezwykła – wspominała z uśmiechem. – A były prezes Pogoni, pan Mroczek przecież mieszka tutaj, z nami. Bardzo miły człowiek – dodała.

Pani Dorota mówiła też o miłości do książek i pokazała swoją imponującą biblioteczkę. Książki zajmują całą jedną ścianę w sypialni, poukładane na półkach aż po sufit.


W pewnym momencie wróciła pamięcią do początków ich wspólnej drogi. To historia prosta, a jednocześnie niezwykle poruszająca. Poznali się w Kamieńcu – ona pracowała w niewielkim sklepiku, on był kierowcą traktora, związanym z pracą na roli. Z czasem pan Bolesław coraz częściej zaglądał do sklepu – najpierw po zakupy, później już głównie po to, by zamienić kilka słów. Te krótkie rozmowy, coraz śmielsze spojrzenia i codzienne spotkania stały się początkiem ich wieloletniego związku.


Można zapomnieć

Najważniejszy moment wizyty przyszedł jednak nieco później. Dzięki goglom VR i materiałom nagranym przez goksirową ekipę kamerą 360 stopni podczas kajakowej wyprawy po Odrze, państwo Dorota i Bolesław mogli na chwilę przenieść się w zupełnie inny świat. Wirtualna rzeczywistość pozwoliła im „znaleźć się” na rzece – spojrzeć w niebo, na brzegi, poczuć przestrzeń i ruch.

Dla pana Bolesława, który zmaga się z poważną chorobą i ma ograniczoną możliwość poruszania się oraz mówienia, było to doświadczenie szczególne. Technologia stała się czymś więcej niż tylko ciekawostką – była chwilą wolności, możliwością wyrwania się z codziennych ograniczeń. Emocje były widoczne i udzieliły się wszystkim obecnym.

To niesamowite doznanie. Na chwilę można zapomnieć o wszystkim i poczuć się tak, jakbyśmy naprawdę tam byli – mówiła wzruszona pani Dorota.

Nie mniej poruszająca była opowieść o codziennej walce o sprawność. Pani Dorota z dumą mówiła o postępach męża. Jeszcze niedawno jego problemy z mową i poruszaniem się były znacznie poważniejsze. Dzięki systematycznej, wymagającej ogromnej determinacji rehabilitacji udało się osiągnąć wyraźną poprawę. To właśnie ta niezłomność sprawia, że dziś mogą razem wychodzić z domu. Wspólne spacery po Kamieńcu – możliwe dzięki specjalistycznemu wózkowi – są dla nich bezcennym czasem, chwilą oddechu i radości.


Pani Dorota nie kryła, jak wiele znaczy dla niej każdy taki moment.

Życie rzadko bywa usłane różami, ale to właśnie dlatego musimy nauczyć się dostrzegać w nim te małe, dobre chwile, które nadają mu sens – powiedziała podczas spotkania.

Pod koniec wizyty Rafał Roguszka, dyrektor GOKSiR w Przecławiu i pomysłodawca projektu, powiedział: – Proszę do nas dzwonić, nawet jeśli będzie potrzeba zwykłej rozmowy. Ktoś od nas na pewno przyjedzie.

Te słowa wywołały kolejną falę wzruszenia u gospodarzy tego ciepłego, pełnego życzliwości domu.


Ogromne emocje

„Pogotowie Kulturalne” to inicjatywa, która od trzech lat dociera do mieszkańców Gminy Kołbaskowo, szczególnie tych, którzy z różnych powodów nie mogą korzystać z oferty instytucji kultury.

To jest piękne i niesamowite, jak ludzie reagują na to, co robimy. To są ogromne emocje, one zostają z nami na długo i napędzają nas do podejmowania kolejnych działań – podkreśla Rafał Roguszka.

Wizyta w Kamieńcu była kolejnym dowodem na to, że kultura nie zna barier. Może dotrzeć wszędzie – tam, gdzie nie ma kina, teatru czy muzeum, ale gdzie jest człowiek i potrzeba spotkania.


Pogotowie Kulturalne można zaprosić do swojego domu – GOKSiR czeka na zgłoszenia pod numerem 539 140 635.

fot. jad
Ocena 5 (1 Głosy)

Pozostałe wiadomości: