Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Kultura
  • Rafał Roguszka prezydentem Lions Club Magnolia. „Służymy” to coś więcej niż hasło

Rafał Roguszka prezydentem Lions Club Magnolia. „Służymy” to coś więcej niż hasło

Mieszkańcy gminy Kołbaskowo znają go przede wszystkim jako dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Przecławiu. Niewiele osób wie jednak, że od kilku lat angażuje się również w działalność charytatywną. Teraz stanął na czele jednej z najstarszych organizacji pomocowych w Szczecinie.

Rafał Roguszka został wybrany prezydentem Lions Club Szczecin Magnolia.

– Prezydent wybierany jest co roku podczas walnego zgromadzenia. Zwykle wcześniej pełni funkcję wiceprezydenta, żeby przygotować się do tej roli. W tym roku członkowie klubu obdarzyli zaufaniem mnie, a funkcję wiceprezydenta objął Witold Jabłoński – mówi Rafał Roguszka.

Lions Club Magnolia to organizacja z długą tradycją. Powstała w 1995 roku jako pierwszy klub Lions w Szczecinie i pierwszy męski klub Lions w Polsce. W ubiegłym roku świętowała jubileusz 30-lecia działalności. Jej członkowie od lat pomagają osobom, które najbardziej tego potrzebują. Motto organizacji brzmi krótko: „We Serve” – „Służymy”. I właśnie te dwa słowa najlepiej oddają sens ich działalności.

– Wpisujemy się w misję niesienia pomocy osobom o szczególnych potrzebach – niepełnosprawnym, niedowidzącym i niedosłyszącym. Lokalnie wspieramy uzdolnionych uczniów szkół muzycznych zmagających się z różnymi dysfunkcjami. Współpracujemy też ze Szczecińskim Centrum Opieki nad Dzieckiem imienia Konstantego Maciejewicza – opowiada nowy prezydent klubu.

Pomoc nie ogranicza się do symbolicznych gestów. Członkowie Lions Club Magnolia finansują konkretne potrzeby swoich podopiecznych – od zakupu sprzętu AGD po współfinansowanie samochodu dla placówki opiekuńczej. W przeszłości wspierali również domy dziecka, hospicjum, dzieci z wadami wzroku oraz zbiórki na specjalistyczny sprzęt medyczny.

Klub liczy obecnie około 24 członków i działa jako organizacja pożytku publicznego. Oznacza to, że można przekazać na jego rzecz 1,5 procent podatku.

Do Lions Club nie trafia się jednak z ulicy. Kandydat musi zostać zarekomendowany przez jednego z członków organizacji.

– To model wywodzący się z tradycji anglosaskiej. Osoba, która zaprasza nowego członka, bierze za niego pewną odpowiedzialność. Sprawdza, czy kandydat jest aktywny społecznie, czy cieszy się zaufaniem i czy będzie działał zgodnie z duchem lajonizmu – tłumaczy Rafał Roguszka.

Czym jest ten „duch lajonizmu”? To przede wszystkim gotowość do bezinteresownej pomocy i przekonanie, że każdy może zrobić coś dobrego dla innych. Nie trzeba być milionerem ani poświęcać całego wolnego czasu. Liczą się chęci, odpowiedzialność i konsekwencja.


Przez najbliższy Rafał Roguszka będzie reprezentował klub i koordynował jego działalność. Jak sam podkreśla, najważniejsze pozostaje jednak to, co od trzech dekad przyświeca szczecińskim Lionom – by dostrzegać ludzi potrzebujących wsparcia i po prostu im pomagać.

fot. fb
Ocena 2.5 (2 Głosy)

Pozostałe wiadomości: