Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Kultura
  • Słuchawki na uszach, na scenie rówieśnik. Kolejni uczniowie poznali historię Arka

Słuchawki na uszach, na scenie rówieśnik. Kolejni uczniowie poznali historię Arka

Na co dzień mijają się na szkolnych korytarzach, znają podobne żarty, słyszą podobne słowa. Dziś uczniowie z Będargowa, Przylepu i Kołbaskowa obejrzeli w GOKSiR Przecław spektakl „POV: masz 12 lat i prze****ne”.

Bohater przedstawienia ma dwanaście lat. Nazywa się Arek, doświadcza przemocy ze strony rówieśników i próbuje znaleźć dla siebie bezpieczne miejsce. Pomaga mu muzyka. Widzowie poznają jego świat przez słuchawki. To w nich słyszą głosy i dźwięki towarzyszące opowieści. Teatr Współczesny w Szczecinie wykorzystuje w spektaklu formułę silent disco, która pozwala śledzić historię w bardzo osobisty sposób, mimo obecności całej sali.


Dzisiejsze pokazy były kolejną odsłoną spotkań młodzieży z przedstawieniem w reżyserii Agaty Biziuk. Wcześniej zobaczyli je uczniowie z Przecławia. Spektakl towarzyszy organizowanym przez GOKSiR Przecław warsztatom „Soft Power Młodego Obywatela” i daje okazję, by wrócić do poruszanych podczas zajęć tematów: odpowiedzialności za słowa, relacji z innymi i reagowania na krzywdę.


Co zmienia teatr?

Zamiast ogólnej rozmowy o przemocy pojawia się konkretny chłopak. Można zobaczyć, jak przeżywa to, co go spotyka. Zastanowić się, czy ktoś obok nas nie czuje się podobnie. Albo przypomnieć sobie sytuację, która dla jednej osoby była żartem, a dla drugiej czymś znacznie trudniejszym.


Właśnie ten wątek wybrzmiał w wypowiedziach młodzieży z Przecławia po pierwszym pokazie. Uczniowie zauważali, że nie zawsze widzimy sytuację oczami osoby atakowanej. Mówili też o problemach, które w okresie dorastania potrafią się nawarstwiać, i o tym, jak ważna bywa rozmowa z dorosłym.


Nie oznacza to, że przedstawienie wszystkich przekonało. Obok pochwał za prawdziwość historii pojawiły się zastrzeżenia do nadmiaru slangu czy zmian postaci granych przez aktorów. Młodzi widzowie uważnie sprawdzali, czy teatr mówi ich językiem. I potrafili wytknąć mu momenty, w których ich zdaniem za bardzo się starał.


Dziś na widowni zasiedli ich rówieśnicy z trzech kolejnych szkół. Historia Arka stawia przed nimi te same pytania: kiedy wygłup staje się krzywdą, czy umiemy ją dostrzec i do kogo zwrócić się wtedy, gdy samemu trudno sobie poradzić.

foto: dot
Ocena 0.00 (0 Głosy)

Pozostałe wiadomości: