Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Region
  • Szkoła bez telefonów? Ministerstwo Edukacji pracuje nad projektem

Szkoła bez telefonów? Ministerstwo Edukacji pracuje nad projektem

Ministerstwo Edukacji pracuje nad projektem ustawy zakładającej ogólny zakaz korzystania z komórek w placówkach oświatowych. Nie wydaje się jednak, żeby te regulacje szybko weszły w życie.

Nikt już nie ma złudzeń co do tego, że tolerowanie używania przez dzieci w szkołach smartfonów jest błędną polityką edukacyjną. Pojawia się coraz więcej głosów za zakazem używania smartfonów w tych miejscach. 


Projekt Ministerstwa Edukacji
Ministerstwo Edukacji pracuje nad projektem ustawy, która zakłada, że w szkołach podstawowych miałby obowiązywać ogólny zakaz korzystania z telefonów komórkowych. Podobne obostrzenia miałyby wprowadzić szkoły ponadpodstawowe. Projekt jest na etapie konsultacji. W sierpniu trafił do Sejmu, który przyjął propozycję, by rozpatrzyła go sejmowa komisja Edukacji i Nauki. Zapisy wzbudziły  jednak wątpliwości posłów. Uwagi zgłosił też Rzecznik Praw Dziecka.


Szkoły wprowadziły własne regulacje
Ustawa jest w powijakach, dlatego szkoły szukają własnych rozwiązań. W wielu z nich obowiązują regulaminy zabraniające korzystania z telefonów podczas lekcji, a nierzadko także podczas przerw. Z danych ogólnopolskich wynika, że ponad połowa placówek (ok. 51,6%) wprowadziła takie ograniczenia. W województwie zachodniopomorskim odsetek ten jest niższy i wynosi 37,5%.

W naszej szkole mamy zapis w statucie zakazujący korzystania z telefonów podczas lekcji i przerw. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy podczas zajęć, za zgodą nauczyciela, wykorzystuje się  telefon do gier językowych czy edukacyjnych oraz gdy uczeń zgłasza, że musi zadzwonić do rodzica – mówi Beata Bitel, dyrektora Szkoły Podstawowej w Przecławiu.

W niektórych szkołach dzieci po wejściu do budynku zostawiają telefony w specjalnych pojemnikach.

Nie jest to dobre rozwiązanie. Po pierwsze nie mamy prawa odbierać, nawet czasowo, czyjejś własności, po drugie - kto będzie pilnował, by przy odbiorze uczeń zamiast telefonu za kilkaset złotych nie wziął tego, który wart jest kilka tysięcy? – pyta Beata Bitel.

Temat na pewno będzie w najbliższych miesiącach wracał. Możliwe, że wraz z wejściem nowych przepisów szkoły podejmą decyzje o aktualizacji swoich statutów.

fot. pexels
Ocena 0.00 (0 Głosy)

Pozostałe wiadomości: