GKS Kołbaskowo-Przecław doznał drugiej porażki w rundzie wiosennej. I drugiej wysokiej. Tym razem uległ Arkonii Szczecin aż 0:5. – Niestety, wynik meczu jest bardzo zły, ale nie oddaje w pełni tego, co działo się na boisku – skomentował trener Arkadiusz Sztadilów.
Zespół GKS przystąpił do meczu w osłabionym składzie. Z powodu kontuzji wypadł podstawowy środkowy obrońca oraz bramkarz.
– Początek spotkania to napór zawodników Arkonii, ale nie przynosił on efektu. Po 15 minutach gra się wyrównała i mieliśmy okazję do zdobycia bramki. Po jednym ze strzałów piłka trafiła w poprzeczkę – powiedział trener Sztadilów.
W 35. minucie GKS stracił pierwszego gola, a trzy minuty później jeden z jego zawodników obejrzał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną.
Druga połowa rozpoczęła się z planem na szczelną defensywę i kontrataki, jednak już w 51. minucie padł gol na 0:2.
– Wciąż graliśmy dobrze i mieliśmy kilka sytuacji na zdobycie bramki kontaktowej, ale niewykorzystane okazje się mszczą – straciliśmy trzeciego gola. Po tej bramce nadzieja na korzystny wynik zniknęła i w końcówce straciliśmy jeszcze dwa kolejne gole – powiedział trener. - Mecz można podsumować jednym zdaniem: gra była dużo lepsza niż wynik. Od wtorku zaczynamy przygotowania do kolejnego spotkania z Energetykiem Gryfino. Walczymy o utrzymanie! – zapewnił Sztadilów.
GKS Kołbaskowo-Przecław zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli z 15 punktami (w pierwszym meczu rundy rewanżowej uległ 1:4 Iskrze Banie, a tydzień temu pokonał 3:2 Mierzyniankę Mierzyn). Oczko wyżej znajduje się Wołczkowo-Bezrzecze, również z 15 punktami, ale WB ma lepszy bilans bramkowy. Na dwunastej pozycji plasuje się Sokół Pyrzyce, który zgromadził 18 punktów, na jedenastej - Osadnik Myślibórz - 20 punktów, a na dziesiątej Morzycko Moryń z dorobkiem 21 punktów. Na szczycie tabeli zdecydowanym liderem jest Świt II Szczecin, który ma na koncie aż 49 punktów.
W kolejnym meczu GKS zmierzy się na własnym boisku z Energetykiem Gryfino (8. miejsce, 23 pkt). Rywale spisują się słabo na wyjazdach – dotychczas w delegacji wygrali tylko raz, dwa razy zremisowali i ponieśli pięć porażek. Utrata punktów w tym meczu może jeszcze bardziej skomplikować sytuację GKS w tabeli. Czy GKS podniesie się po trudnym meczu? Przekonamy się w sobotę. Początek meczu o godzinie 15.
- Nie opuszczamy rękawic i stajemy do walki o kolejne trzy punkty. Zachęcam do przyjścia na nasz obiekt i wsparcia zespołu – kończy Arkadiusz Sztadilów.