Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Gmina
  • Badania w Przylepie. 5 tysięcy lat temu żył tu człowiek, był też tysiące lat wcześniej!

Badania w Przylepie. 5 tysięcy lat temu żył tu człowiek, był też tysiące lat wcześniej!

To najstarsze ślady obecności człowieka, mają kilkanaście tysięcy lat! – mówi o odkryciu w Przylepie archeolog dr Marcin Dziewanowski. Jak dodaje, to bardzo ważne dla poznania najstarszej historii regionu.

W kwietniu 2026 r. rozpoczęto kolejny etap badań w Przylepie.

Polega na odsłanianiu dużych powierzchni z reliktami domostw z czasu „rewolucji neolitycznej” w 51 w. przed Chrystusem - mówi dr Marcin Dziewanowski.

Najnowsze wykopy doprowadziły do odsłonięcia nakładających się zagród, co jest rzadkością i odkryciem o wielkim znaczeniu – podkreśla archeolog, wskazując na znaczenie stanowiska dla badań nad kulturami wczesnorolniczymi, w tym kulturą ceramiki wstęgowej rytej, kłutej oraz kulturą rösseńską. Największym zaskoczeniem okazały się jednak znaleziska starsze o tysiące lat od neolitycznych osad.

W trakcie prac doszło do znalezienia przedmiotów naprawdę zaskakujących, bo reprezentujących kulturę łowiecko-zbieracką z późnego plejstocenu – relacjonuje badacz. - Wygląda na to, że oba gospodarstwa z wieku 51 i wieku 45/46 wzniesiono w miejscu obozowiska z około 100 wieku przed Chrystusem, czyli około 12 tysięcy lat temu - dodaje.

Naukowiec uważa, że najnowsze znaleziska zmuszają do spojrzenia na krajobraz z zupełnie innej perspektywy - sięgając do początków ludzkiej aktywności po wytopieniu lądolodu. 

W gminie Kołbaskowo w mezolicie i paleolicie przemieszczały się tutaj tylko pojedyncze grupy i brakuje nam śladów stałego osadnictwa – opowiada Dziewanowski. - Dlatego zaskakujące było odkrycie z mojego dzieciństwa - około 1990 roku - które rozpoczęło nowy etap mojej przygody z archeologią. W dzielnicy Szczecin Gumieńce odkryłem jeden z najrzadziej znajdowanych typów najstarszych zabytków z Niżu Polskiego - pięknie wykonany tylczak Federmesser (niewielkie krzemienne ostrze, używane jak nóż przez pradawnych łowców kilkanaście tysięcy lat temu – red.) oraz inne przedmioty krzemienne wskazujące istnienie obozowiska przy obecnej ulicy Nowoeuropejskiej z najstarszej fazy kolonizacji Dolnego Nadodrza, która nastąpiła po roztopieniu lądolodu. 

Przez lata interesując się epoką kamienia i historią południowej części powiatu polickiego archeolog stwierdził, że najpewniej pierwsi łowcy późnego paleolitu o wiele intensywniej penetrowali Wzniesienia Szczecińskie, niż wynika z badań archeologicznych. 

W ten sposób patrząc na najwcześniejsze dzieje regionu można powiedzieć, że kwestia czasu jest znalezienie śladów obozowisk. Jednakże, ich poszukiwanie kojarzy się z przysłowiowym poszukiwaniem „igły w stogu siana” – mówi. - Właśnie dlatego kolejne odkrycia w Przylepie są bardzo cenne. 

W najlepiej zachowanej części stanowiska archeolog odkrył pozostałości zagrody pierwszych rolników sprzed około 5 tys. lat p.n.e., zachowane w wyjątkowo dobrym stanie. Na niewielkim obszarze, około 20 metrów kwadratowych, natrafił kolejno na wiór krzemienny (odłupek po obróbce kamienia – red.), rdzeń (czyli „klocek”, z którego odbijano takie wióry – red.) oraz grot strzały. Ten ostatni ma cechy charakterystyczne dla najstarszych łowców z końca epoki lodowcowej, co wskazuje, że na długo przed pojawieniem się rolników funkcjonowało tu obozowisko sprzed kilkunastu tysięcy lat.


Jak archeolog tłumaczy znaczenie odkryć paleolitycznych?

Przez 4000 lat pierwsi łowcy-zbieracze wkraczający na teren Dolnego Nadodrza ze świeżo ukształtowanych krajobrazem polodowcowym zajmowali się poznawaniem terenu, przemieszczali się w różnych kierunkach wybierając miejsca na stałe osady oraz poszukując optymalnych tras przemarszu w związku z corocznymi terminami polowań – opowiada Dziewanowski. - Wiadomo, że „centra” paleolityczne badane przez trzy dekady przez T. Galińskiego w Puszczy Wkrzańskiej były znacznie oddalone od gminy Kołbaskowo, obrębu miasta Szczecin i południowej części gminy Dobra, tj. Wzniesienia Szczecińskie. Tak stan koncentracji siedlisk na piaszczystych, płaskich terenach Puszczy Wkrzańskiej utrzymywał się przez cały mezolit do czasu przybycia pionierów rolnictwa, czyli do „rewolucji neolitycznej”.

Jak dodaje, wieloletnie poszukiwania w gminie Kołbaskowo dostarczyły dosłownie pojedynczych zabytków z pierwszych 6 tysięcy lat kolonizacji. 

Nowym, odkryciem w Przylepie o wielkim znaczeniu dla wiedzy o epoce kamienia było znalezienie grotów strzał mezolitycznych w zagrodach pionierów rolnictwa, bo zmieniają całościowy obraz przemian kulturowych w 51 wieku przed Chrystusem. Chociaż nie znamy obozowisk mezolitycznych z całej gminy Kołbaskowo, to w tym miejscu – jak ja to nazywam „protomieście” - najpewniej dochodziło do kontaktu między dwoma kręgami kulturowymi.

Dr Dziewanowski uważa, że obecnie uzyskujemy ważne dane dla poznania roli Wału Stobniańskiego w starszych okresach epoki kamienia. 

Możliwe, że odgrywał on większe znaczenie w późnym paleolicie dla pierwszych grup, które poznawały teren i grupy w horyzoncie kultury Federmesser i kultury lyngbijskiej, intensywniej penetrowały te rewiry, na przykład z powodu możliwej obserwacji Pradoliny Odry i w ogóle przemieszczania się wysoczyznami, wzdłuż wielkich dolin, mając sposobność, by dobrze widzieć przemieszczanie się stad zwierzyny łownej i planując polowania - mówi.

Odkrycia w Przylepie pokazują, że historia zasiedlenia tych terenów jest znacznie starsza i bardziej złożona, niż dotąd przypuszczano.galer

fot. jad / Dziewanowski
Ocena 2.62 (8 Głosy)

Pozostałe wiadomości: