Dziś w Parafii Świętej Trójcy w Kołbaskowie odbyły się dożynki parafialne. Sołectwa Pargowo, Moczyły, Barnisław, Smolęcin i Kołbaskowo, przygotowały na tę uroczystość wieńce dożynkowe i poczęstunek, który czekał na wiernych po mszy świętej.
Nieodłącznym elementem dożynek jest tradycja wyplatania wieńców dożynkowych. Symbolizują one dostatek i wdzięczność za plony. Wieńce na dożynki parafialne w Kołbaskowie przygotowały sołectwa Pargowo, Moczyły, Smolęcin, Barnisław i Kołbaskowo. Każde z nich miało swój pomysł na ich wykonanie.
Przygotowania trwały dwa miesiące. Plecie się szybko, ale wcześniej, przed żniwami, trzeba zebrać zboże. Tegoroczne lato było mokre i niestety, kłosy nie były złote, tylko czarne. Jakoś musieliśmy sobie jednak poradzić – mówi Małgorzata Klebańska, sołtys Barnisławia.
Zanim przystąpi się do wyplatania wieńca, zebrane zboże trzeba wysuszyć, potem przyciąć i przygotować małe pęczki. Po tym najbardziej czasochłonnym etapie przychodzi najtrudniejszy moment – wymyślenie jaką formę ma przyjąć wieniec i jakie ma nieść przesłanie.
Nie chcemy powielać tych wzorów, które były w poprzednich latach, dlatego długo trwała burza mózgów. Nad wieńcem pracowało pięć pań i panowie, którzy pomagali w przygotowaniu stelaża i w transporcie – dodaje pani Małgorzata.
Wieńce dożynkowe mają różne formy – platformowe, koszowe, przestrzenne. W Barnisławiu przez ponad 20 lat, za każdym razem była inna - korony, kosze, koła. Była grota z Matką Boską, wóz pełen kwiecia i ul z pszczołami.
Wieńce z Barnisławia trzy razy wystawiane były w konkursie podczas dożynek wojewódzkich w Barzkowicach. W jednym z nich praca sołectwa znalazła się drugim miejscu. Wieniec przygotowała wtedy młodzież. Znalazły się na nim m.in.: elementy nawiązujące do członkostwa Polski w Unii Europejskiej.
Tradycję należy podtrzymywać. Czy są to dożynki gminne, parafialne czy wojewódzkie czy archidiecezjalne, nie ma większego znaczenia. Robimy to dla siebie, bo mamy za co dziękować – podsumowuje sołtys Barnisławia.
Sołectwo Pargowo postawiło w tym roku na formę mniejszą niż zwykle. W wielkim koszu misternie ułożono kompozycję zbóż, owoców, warzyw i kwiatów. Centralne miejsce zajął w niej okazały bochen swojskiego chleba.
Od co najmniej 10 lat sołectwo Pargowo przygotowuje wieniec dożynkowy. Ten zawieziemy zaraz do kościoła w Kamieńcu – mówi Edyta Barańska, sołtys Pargowa.
Długa jest też tradycja przygotowywania wieńca przez sołectwo Moczyły. Najpierw mieszkańcy zbierali się u pani Ani, potem u pani Zemełko, a teraz u obecnego sołtysa.
Tutaj pracują wszyscy, każdy ma swoje zadanie. Pomysłodawczynią tegorocznego wieńca była pani Ania. Bierzemy od lat udział w dożynkach, najpierw gminnych, potem parafialnych. Ale byliśmy też w Barzkowicach i w Spale – mówi Sylwester Beczyński, sołtys Moczył.
O tym, że w Moczyłach potrafią wyplatać piękne wieńce, niech świadczy fakt, że sołectwo, jako reprezentacja województwa zachodniopomorskiego dwukrotnie gościło na Dożynkach Prezydenckich w Spale. Przepustką na to wydarzenie była wygrana w konkursie na najpiękniejszy wieniec podczas dożynek wojewódzkich w Barzkowicach.

