Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Gmina
  • Najpierw poznaliśmy zdjęcia. Potem ich autorkę

Najpierw poznaliśmy zdjęcia. Potem ich autorkę

Trzciniak, zając i jeleń. Trzy fotografie przesłane na konkurs zwróciły naszą uwagę na Małgorzatę Gerej-Sławińską, mieszkankę Warzymic. Za zdjęciami kryje się elegancka, młoda kobieta, która wcześniej stawała na podium zawodów rowerowych a dziś przemierza lasy z aparatem fotograficznym.

Panią Małgorzatę poznaliśmy dzięki jej udziałowi w konkursie „Dolina Dolnej Odry w obiektywie”, prezentowanym na Kołbaskowo.eu. Znalazła się w gronie czterech równorzędnie nagrodzonych autorów. Wśród opublikowanych prac znalazły się jej zdjęcia zatytułowane „Trzciniak”, „Zając” i „Byk Jeleń Szlachetny”.


Ten wybór sporo mówi o jej zainteresowaniach. Choć jelenie zajmują w nich szczególne miejsce, przed obiektywem pojawiają się także mniejsze zwierzęta i ptaki. Konkurs stał się okazją, by przyjrzeć się jej fotografiom, a później poznać osobę, która je robi.

Pani Małgorzata od trzydziestu lat mieszka w Warzymicach. Na co dzień prowadzi z mężem salon fryzjersko-kosmetyczny. Podczas rozmowy szybko okazuje się jednak, że poza pracą zawsze potrzebowała ruchu, wyjazdów i czasu spędzanego na łonie natury.

Kiedyś rower i podium

Zanim fotografia przyrodnicza zajęła znaczną część jej wolnego czasu, jeździła z mężem na wyprawy rowerowe. Brała udział i stawała na podium, również w naszym Bieliku.
Dziś inaczej planuje wyprawy. Ważniejsze od pokonanego dystansu jest to, co uda się zaobserwować. Nadal chętnie podróżuje po Polsce, a szczególnym miejscem pozostaje dla niej Przesieka w Karkonoszach. Wraca tam dla gór, ludzi i wspomnień.
Fotografia wiele w jej życiu zmieniła. Opowiada ze śmiechem, że markowe ubrania i buty straciły dawną siłę przyciągania. Teraz uwagę poświęca temu, co sprawdzi się podczas długiego pobytu w terenie: ciepłej odzieży, solidnym kaloszom i sprzętowi.


Z synem po zrzuty

Nie cała rodzina podziela jej fotograficzne zainteresowania. Córka lubi zwierzęta, ale perspektywa komarów i pająków skutecznie zniechęca ją do podobnych wypraw. Syn ma za to swój powód, by towarzyszyć mamie w lesie. W lutym chodzą razem szukać zrzutów poroża. To wspólny czas i inny sposób poznawania przyrody. Aparat nie musi być jedynym powodem, żeby wyjść z domu i uważniej popatrzeć pod nogi.

Zwierzęta są zresztą obecne także w ich codziennym życiu. W domu mieszkają dwa koty - brytyjski i ragdoll - oraz owczarek szkocki collie.

Przyrodnicze kadry Gosi

Zdjęcia pani Małgorzaty można oglądać na Facebooku - Przyrodnicze kadry Gosi oraz na Instagramie - @PrzyrodniczeKadryGosi. To tam dzieli się efektami swoich przyrodniczych wypraw.

Jej zainteresowania wykraczają poza ukochane jelenie, czego przykładem są konkursowe fotografie trzciniaka i zająca. Warto zajrzeć do internetowej galerii i poznać więcej prac mieszkanki Warzymic.

Pierwsza wystawa jeszcze przed nią

Dotąd nie organizowała własnej wystawy, ale chciałaby zobaczyć zdjęcia poza ekranem telefonu czy komputera.

Podczas naszego spotkania pojawił się pomysł pokazania jej prac w GOKSiR w Przecławiu. Na razie to propozycja, która wymaga dalszych ustaleń. Sama autorka przyznaje jednak, że wystawa jest jednym z jej marzeń.

Chciałaby podzielić się również tym, co towarzyszy fotografowaniu: widokiem mgły nad polaną, wschodzącym słońcem i chwilą, w której przyroda budzi się do życia. To właśnie poranki uważa za najpiękniejszą część leśnych wypraw.

Nasze spotkanie zaczęło się od trzech konkursowych zdjęć. Teraz czekamy na kolejne. I na chwilę, kiedy „Przyrodnicze kadry Gosi” będzie można obejrzeć na ścianach pierwszej wystawy.

Więcej o pasji pani Małgorzaty przeczytacie w październikowym wydaniu „Kołbaskowo.eu”, w rozmowie z cyklu „Wzięci na spytki”.

foto: Małgorzata Gerej-Sławińska
Ocena 0.00 (0 Głosy)

Pozostałe wiadomości: