Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Gmina
  • Nocny pożar w Przecławiu. „Są bohaterami, uratowali bliską mi osobę”

Nocny pożar w Przecławiu. „Są bohaterami, uratowali bliską mi osobę”

Groźny pożar wybuchł w nocy z poniedziałku na wtorek w Przecławiu. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na kolejne części budynku szeregowego. Uszkodzonych zostało pięć lokali, a osiem osób opuściło budynek. Na szczęście żaden z mieszkańców nie ucierpiał. Ranny został strażak biorący udział w akcji.

Zgłoszenie do dyżurnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Policach wpłynęło we wtorek, 26 maja, o godz. 1.57. Początkowo informacja dotyczyła pożaru tarasu w jednym z segmentów. Po przyjeździe pierwszych zastępów okazało się jednak, że płonie już poddasze, a ogień bardzo szybko rozprzestrzenia się na kolejne części szeregowca.
Na miejsce skierowano strażaków z Kołbaskowa, Smolęcina oraz Szczecina i Polic. Łącznie w akcji brało udział około 40 strażaków z 14 zastępów. Powierzchnia objęta pożarem wyniosła ok. 500 metrów kwadratowych.

Z budynku ewakuowało się osiem osób. Mieszkańcom pomagali sąsiedzi. Nikt z lokatorów nie odniósł obrażeń i nie wymagał pomocy medycznej. Podczas akcji ranny został natomiast jeden ze strażaków. Z rozciętą dłonią trafił do szpitala.

Byłem świadkiem tej tragedii od samego początku. Przed godziną 2 doszło do zapalenia się tarasu. Następnie ogień rozprzestrzeniał się po dachach na kolejne segmenty. Około 2.10 przyjechała straż, najpierw dwie jednostki, potem kolejne, i rozpoczęła się akcja gaszenia. Trwała dość długo, myślę, że około godziny, choć jak widać, strażacy nadal dogaszają elementy budynku – relacjonował rano Bartosz Bednarz.

O dramatycznych chwilach mówił także Mieczysław Tarnowski. Podkreślał rolę pana Bartosza i jednego z sąsiadów w pomocy mieszkańcom.

Do słów mojego przyjaciela Bartka dodam, że właśnie osoba, która przed chwilą mówiła, razem z sąsiadem, panem doktorem, uratowali tutaj bliską mi osobę, moją byłą teściową, za co jestem im wdzięczny. Uważam, że są bohaterami – powiedział Mieczysław Tarnowski.

W wyniku pożaru zniszczonych zostało pięć poddaszy. Poważnie uszkodzona została środkowa część budynku, która może wymagać wyburzenia i odbudowy od podstaw. Zniszczony został także samochód zaparkowany w pobliżu.

Przyczyny wybuchu pożaru nie są na razie znane. Ich ustaleniem zajmą się biegli z zakresu pożarnictwa.

fot. PSP w Szczenie / video: jad
Ocena 3.86 (7 Głosy)

Pozostałe wiadomości: