Mężczyzna pił piwo na przystanku w obecności innych pasażerów, w tym dzieci. Kiedy strażnicy gminni podjęli interwencję, odmówił podania swoich danych, zaczął wyzywać funkcjonariuszy i zachowywał się coraz bardziej agresywnie. Ostatecznie został ujęty i przekazany policjantom. Teraz grozi mu odpowiedzialność karna.
Do zdarzenia doszło około godziny 8.15 na przystanku autobusowym w Przecławiu. Patrol Straży Gminnej w Kołbaskowie zauważył mężczyznę, który usiłował spożywać piwo w wiacie przystankowej. W tym czasie znajdowali się tam również inni pasażerowie, wśród nich dzieci.
- Spożywanie alkoholu w takich miejscach jest zabronione. Strażnicy mieli obowiązek zareagować, zwłaszcza że na przystanku przebywały również dzieci i inni mieszkańcy oczekujący na autobus - mówi Paweł Nelkowski, komendant Straży Gminnej w Kołbaskowie.
Jak relacjonuje komendant, mężczyzna znany jest strażnikom. To mieszkaniec Kołbaskowa, który nie po raz pierwszy sprawiał problemy. Tym razem również nie zamierzał współpracować.
- Odmówił podania swoich danych osobowych i od początku zachowywał się arogancko oraz lekceważąco wobec funkcjonariuszy. Pomimo naszych poleceń zaczął używać wulgarnych słów, a jego zachowanie z każdą chwilą stawało się coraz bardziej agresywne - opisuje Paweł Nelkowski.
Na tym jednak interwencja się nie zakończyła.
- Mężczyzna nie reagował na wezwania do przestrzegania prawa i zaprzestania używania wulgaryzmów. W pewnym momencie zaczął znieważać interweniujących strażników. W takiej sytuacji nie było możliwości zakończenia interwencji na miejscu - dodaje komendant.
Strażnicy ujęli mężczyznę i doprowadzili go do Komisariatu Policji w Mierzynie, gdzie został przekazany do dalszych czynności.
Mężczyzna jest podejrzewany o popełnienie przestępstwa z art. 226 § 1 Kodeksu karnego, czyli znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków służbowych. Przepis przewiduje za taki czyn grzywnę, karę ograniczenia wolności albo karę pozbawienia wolności do roku.

