Wakacje to nie tylko czas wypoczynku. Wielu młodych ludzi wyjeżdża w tym okresie do pracy sezonowej. W większości przypadków to wspaniała przygoda, pozwalająca zasilić uczniowski czy studencki budżet. Ale bywa też inaczej.
Policja wspólnie z Fundacją La Strada prowadzi kampanię informacyjną #TwojeŻycieTwojaKarta. Apeluje, by przed podjęciem decyzji o wyjeździe zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze, tzw. red flags, które mogą uchronić przed kłopotami.
Co może wskazywać, że sytuacja – choć z pozoru niewinna – może być niebezpieczna?
Idealna oferta pracy: wysokie wynagrodzenie, elastyczny czas pracy, dużo wolnego, a pracodawca zapewnia wszystko na miejscu – bez zbędnych formalności. Uważaj! To może być pułapka.
Pracodawca proponuje „dogadać się ustnie”, a formalności załatwić później? Pamiętaj: prawdziwa praca to prawdziwe dokumenty. Bez umowy – nie wyjeżdżaj.
„Musisz się zdecydować już dziś”, „kto pierwszy, ten lepszy”. Jeśli ktoś wywiera presję i oczekuje natychmiastowej decyzji – to bardzo niepokojący sygnał. Po dopełnieniu formalności związanych z podjęciem pracy twój paszport i dowód osobisty powinny zostać ci zwrócone. Nikt nie ma prawa ich zatrzymywać. Nie możesz uzyskać konkretnego adresu pracy, danych firmy czy numeru telefonu do pracodawcy? Nie ryzykuj – to wyraźny znak, że coś jest nie tak. Nowy znajomy nagle proponuje wspólny wyjazd za granicę? Uważaj! To również może być pułapka.
Słyszysz, że „na początku nie będzie zasięgu” albo „lepiej się nie odzywać, żeby uniknąć problemów”? To bardzo zły znak.
Kilka prostych kroków może uchronić cię przed zagrożeniem – nawet wtedy, gdy oferta pracy nie wzbudza żadnych podejrzeń. Przede wszystkim: zweryfikuj pracodawcę. Sprawdź firmę w Internecie, poszukaj opinii, podpisz umowę jeszcze przed wyjazdem. Przygotuj kopie dokumentów. Bliscy powinni znać adres, dane kontaktowe, nazwę pracodawcy i planowany termin twojego powrotu. Warto ustalić hasło bezpieczeństwa – prostą frazę, która w razie zagrożenia będzie sygnałem, że potrzebujesz pomocy.
Wiele osób podejmujących pracę „w ciemno” jest przekonanych, że nic złego im się nie przydarzy. Tymczasem ofiarą może stać się każdy – niezależnie od wieku czy miejsca zamieszkania.
W ostatnich latach Policja zidentyfikowała 295 domniemanych ofiar handlu ludźmi – zarówno obywateli Polski (135 osób), jak i cudzoziemców. Analiza tych przypadków wskazuje, że 32% przestępstw dotyczyło pracy przymusowej i niewolnictwa, a 23% – eksploatacji seksualnej.

