Przez lata wyglądało to podobnie. Część mieszkańców regularnie płaciła czynsz, inni miesiącami lub latami zalegali z opłatami. A gdy sprawa trafiała do sądu, dłużnik na ostatniej prostej spłacał zaległości i zostawał w mieszkaniu. Koszty jego zadłużenia w praktyce ponosili sąsiedzi.
Rząd przygotował zmiany w przepisach, które mają radykalnie zaostrzyć odpowiedzialność za niepłacenie czynszu w spółdzielniach mieszkaniowych. Jeśli nowe prawo wejdzie w życie w 2026 roku, uporczywi dłużnicy muszą liczyć się z realną utratą lokalu, bez możliwości „uratowania się” na ostatnią chwilę.
Dziś: zapłać na końcu i zostajesz
Obecnie prawo w dużym stopniu chroni osoby zadłużone. Nawet jeśli spółdzielnia skieruje sprawę do sądu, lokator może zachować mieszkanie, jeśli spłaci zaległości przed zakończeniem postępowania.
W praktyce oznaczało to jedno - wielu dłużników latami nie płaciło, a gdy presja rosła - regulowało dług w ostatniej chwili. System działał, ale głównie na ich korzyść.
Jak informuje DomWprost.pl, nowe przepisy mają ten mechanizm całkowicie zmienić.
Co się zmieni?
Sąd będzie miał twardsze narzędzia.
Projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz Prawa spółdzielczego przewiduje, że sąd będzie mógł orzec wygaśnięcie prawa do lokalu spółdzielczego nawet wtedy, gdy dług zostanie spłacony w trakcie procesu. Tym samym zniknie możliwość ratowania mieszkania na ostatnim etapie sprawy. Uporczywe zaleganie z opłatami może zakończyć się definitywną, nieodwracalną utratą lokalu.
Krótko mówiąc, jeśli ktoś długo nie płaci, nie wystarczy już szybka wpłata przed wyrokiem.
Koniec powrotów po latach
To nie wszystko. Dziś dłużnik, który stracił prawo do lokalu, może po latach wrócić do spółdzielni, jeśli spłaci całe zadłużenie z odsetkami. Po zmianach taka furtka ma zostać zamknięta. Jeżeli sąd orzeknie wygaśnięcie prawa do mieszkania, członkostwo w spółdzielni zakończy się na stałe. Lokal będzie mógł zostać przydzielony innej osobie.
Dlaczego rząd chce zaostrzyć przepisy?
Według Ministerstwo Rozwoju i Technologii obecne prawo zbyt mocno chroni dłużników i w praktyce zachęca do niepłacenia.
Resort podkreśla, że zadłużenie jednych mieszkańców uderza we wszystkich, spółdzielnie tracą płynność finansową, rosną koszty utrzymania budynków a uczciwi lokatorzy muszą dokładać się do sąsiadów.
Kiedy nowe prawo może wejść w życie?
Projekt jest obecnie na etapie opiniowania. Jeśli prace nie utkną, zmiany mogą wejść w życie jeszcze w 2026 roku.
Planowana nowelizacja może zakończyć wieloletni problem spółdzielni jakim jest finansowanie cudzych długów przez uczciwych mieszkańców. Dla jednych będzie to długo oczekiwana sprawiedliwość. Dla innych bardzo twarde zderzenie z rzeczywistością.

