W powiecie Uckermark w Niemczech doszło do rozległego wycieku ropy na rurociągu zasilającym rafinerię PCK Schwedt, położoną zaledwie 40 km od Kołbaskowa. Służby pracują nad opanowaniem sytuacji, a skala zagrożenia dla środowiska jest wciąż oceniana.
Ministerstwo środowiska Brandenburgii poinformowało o poważnym incydencie, do którego doszło w środę w północno-wschodnich Niemczech. W powiecie Uckermark uszkodzony został rurociąg transportujący ropę do rafinerii PCK Schwedt, znajdującej się tuż przy granicy z Polską. Na razie nie ustalono, co doprowadziło do awarii.
Jako pierwsza o zdarzeniu poinformowała lokalna gazeta „Maerkische Oderzeitung”. Według relacji świadków ropa wydostaje się z rurociągu pod bardzo dużym ciśnieniem, tworząc strumień sięgający nawet kilkunastu metrów wysokości. Zdarzenie natychmiast uruchomiło działania ratownicze, jednak – jak podają służby – pełne opanowanie sytuacji może potrwać do czwartkowego poranka.
🇩🇪 Wyciek ropy z rurociągu łączącego rafinerię PCK Schwedt z portem w Rostocku.
— 1 Star (@PawelSokala) December 10, 2025
Gramzow, 20+ km od granicy z Polską.
Przyczyna na razie nieznana. pic.twitter.com/xLYk8Ohf3E
Mimo poważnego wycieku rafineria PCK Schwedt kontynuuje pracę. Zakład ten pełni kluczową rolę w zaopatrzeniu w paliwo Brandenburgii oraz Berlina, dlatego utrzymanie ciągłości działania jest dla regionu priorytetem. Na miejsce została skierowana minister środowiska Brandenburgii, Hanka Mittelstaedt, która zapowiedziała, że osobiście oceni skalę zniszczeń oraz potencjalne zagrożenie dla środowiska. Wstępne analizy mają wykazać, czy istnieje ryzyko skażenia gleby lub wód gruntowych.
Służby cały czas zabezpieczają teren, ograniczają rozprzestrzenianie się ropy i badają możliwe konsekwencje ekologiczne. Jak podkreślają lokalne władze, priorytetem jest szybkie zatrzymanie wycieku oraz minimalizacja jego skutków dla okolicznych mieszkańców i przyrody.

