Od 1 września uczniowie szkół podstawowych nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych nawet podczas przerw. Takie same zasady mają obowiązywać również w przedszkolach. Sejm właśnie przyjął nowelizację Prawa oświatowego, która wprowadza ogólnopolskie przepisy zamiast różnych regulaminów obowiązujących dziś w szkołach.
Za ustawą zagłosowało 420 posłów. Przeciwnych było zaledwie sześciu, a cztery osoby wstrzymały się od głosu. Tak zgodnego głosowania w Sejmie nie ogląda się często.
Co to oznacza dla uczniów i rodziców?
Jeśli przepisy wejdą w życie, telefon pozostanie w plecaku przez cały pobyt dziecka w szkole lub przedszkolu. Zakaz obejmie nie tylko smartfony, ale również inne urządzenia umożliwiające komunikację oraz nagrywanie dźwięku i obrazu.
Do tej pory każda szkoła sama ustalała zasady korzystania z telefonów. W jednych placówkach uczniowie mogli używać ich na przerwach, w innych obowiązywał całkowity zakaz. Od nowego roku szkolnego przepisy mają być takie same w całym kraju.
Są wyjątki
To nie oznacza jednak, że telefon całkowicie zniknie ze szkoły. Ustawa przewiduje kilka wyjątków.
Z urządzenia będzie można skorzystać:
- jeśli nauczyciel uzna, że jest potrzebne podczas lekcji lub sprawdzania wiedzy,
- gdy konieczny będzie pilny kontakt z rodzicami,
- gdy telefon lub specjalistyczna aplikacja są niezbędne ze względów zdrowotnych, na przykład do monitorowania poziomu glukozy,
- w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia.
Jeżeli dyrektor szkoły odmówi zgody na korzystanie z telefonu z powodów zdrowotnych, będzie musiał swoją decyzję uzasadnić na piśmie.
Skąd pomysł na takie przepisy?
Podczas prac nad ustawą przedstawiciele Ministerstwa Edukacji podkreślali, że problem nadmiernego korzystania ze smartfonów dotyczy już nie tylko nastolatków, ale coraz częściej także dzieci w wieku przedszkolnym.
Wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer zwracała uwagę, że urządzenia, które miały wspierać naukę i rozwój, coraz częściej utrudniają dzieciom koncentrację i budowanie relacji z rówieśnikami.
Podobnego zdania jest wielu rodziców. Jak przypomniano podczas posiedzenia sejmowej Komisji Edukacji i Nauki, z badań wynika, że ponad 80 procent rodziców dzieci w wieku przedszkolnym popiera rozszerzenie zakazu również na przedszkola.
To dopiero początek zmian
Nowelizacją zajmie się jeszcze Senat, jednak wszystko wskazuje na to, że nowe przepisy zaczną obowiązywać od 1 września.
Dla jednych rodziców będzie to dobra wiadomość i szansa na ograniczenie czasu spędzanego przez dzieci przed ekranem. Inni zapewne będą zastanawiać się, jak nowe zasady sprawdzą się w praktyce i czy sam zakaz wystarczy, by zmienić szkolną codzienność.

