Pogoń Szczecin dziś zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Portowcy, którzy nie są pewni utrzymania, nie mogą przegrać, żeby nie skomplikować sobie sytuacji w tabeli. A rywal walczy o miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach. Co o spotkaniu mówi trener Pogoni?
Szczecinianie przystąpią do meczu po bardzo bolesnej porażce z Jagiellonią Białystok. Pogoń przegrywała już 0:2, zdołała doprowadzić do remisu, ale w doliczonym czasie gry straciła trzecią bramkę i wróciła do domu bez punktów. Trener Thomas Thomasberg podkreśla jednak, że drużyna nie może patrzeć wyłącznie na końcowy rezultat.
– Piłka czasem jest brutalna i szalona. Zdajemy sobie sprawę, że w Białymstoku przegraliśmy, ale przez to, że straciliśmy gola w jednej sytuacji w końcówce meczu mówimy teraz o problemach ze strefą mentalną. Gdybyśmy tego gola nie stracili, to byśmy mówili o drużynie, która świetnie wróciła do meczu i pokazała w ten sposób swój mental – mówi szkoleniowiec Pogoni. Duńczyk zaznacza, że jego zespół ma świadomość sytuacji w tabeli i wie, jak ważne są punkty w końcówce sezonu.
– Mamy grupę zawodników, którzy wiedzą, o co grają. Nie trzeba nikomu przypominać, że każdy punkt jest teraz bardzo ważny. Rozmawialiśmy o tym, jak być silną drużyną i jak reagować po trudnych momentach – dodaje trener.
Przed Pogonią zupełnie inne spotkanie niż ostatni mecz w Białymstoku. Zagłębie Lubin pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego gra bardzo pragmatycznie. Miedziowi często ustawiają się nisko, dobrze bronią i szukają swoich okazji po kontratakach, pojedynkach fizycznych oraz stałych fragmentach gry. Thomasberg przyznaje, że właśnie rozbicie defensywy gospodarzy może być jednym z najważniejszych elementów piątkowego meczu.
– Wiemy, że oni mają silną linię defensywną. Grają dosyć nisko. Mamy rozwiązania w ofensywie, aby pokonać ich niski blok. Wierzymy w nasze pomysły. Oczywiście zawsze w meczach Ekstraklasy ważne jest, kto pierwszy strzeli gola. To pokazuje, kto potem musi atakować. Jeśli Zagłębie odda nam piłkę, to będziemy musieli kreować sytuacje. Jednocześnie nie będziemy mogli być naiwni w bloku obronnym, aby nie pozwalać im na kontry – podkreśla szkoleniowiec Pogoni.
Mimo ostatniej porażki trener Pogoni nie zamierza jednak przeprowadzać rewolucji w składzie.
– Zawsze wystawiamy skład, który według nas daje największą szansę na zwycięstwo. Nawet jeśli ostatni mecz zakończył się źle, to robienie wielu zmian nie byłoby teraz dobrym rozwiązaniem. Być może pojawią się jedna czy dwie korekty, ale na pewno nie będzie rewolucji – zapowiada Thomasberg.
Jesienią Portowcy rozbili Zagłębie przy Twardowskiego aż 5:1. Pogoń zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i ma na koncie 41 punktów. Zagłębie Lubin plasuje się na szóstej pozycji z dorobkiem 48 oczek i nadal liczy się w walce o europejskie puchary. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18.

