Już od wejścia było wiadomo, że tego dnia największym wyzwaniem będzie nie znalezienie atrakcji, ale... odrobiny cienia. Termometry pokazywały około 38 stopni Celsjusza, a słońce nie odpuszczało ani na chwilę. Mimo to w Moczyłach przez cały dzień można było spotkać rodziny z dziećmi, miłośników przyrody i mieszkańców, którzy postanowili rozpocząć wakacje właśnie nad Odrą.
Dzień Otwarty Parku Dolina Dolnej Odry przygotowali wspólnie Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Zachodniopomorskiego, Gmina Kołbaskowo i Sołectwo Moczyły. Zamiast tradycyjnego festynu organizatorzy postawili na poznawanie przyrody przez doświadczenie. Można było porozmawiać z ludźmi, którzy na co dzień zajmują się ochroną środowiska, gospodarką wodną czy edukacją ekologiczną, obejrzeć przygotowane ekspozycje i dowiedzieć się, dlaczego Dolina Dolnej Odry jest jednym z najcenniejszych przyrodniczo miejsc w regionie.
Przy stoiskach nie brakowało pytań o ptaki, zwierzęta żyjące na Międzyodrzu czy sposoby ochrony rzek i mokradeł. Swoją wiedzą dzielili się przedstawiciele parków krajobrazowych, Wód Polskich, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Morskiego Centrum Nauki, Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecińskiego WOPR, Drawieńskiego Parku Narodowego, Spółdzielni Rybackiej „Regalica”, Gminy Kołbaskowo oraz GOKSiR Przecław.
Swoje miejsce szybko znaleźli najmłodsi. Jedni malowali ekologiczne torby, inni z zapałem ozdabiali kamienie albo budowali drewniane łódki, które chwilę później sprawdzali na wodzie. Obok trwały gry, rodzinne zabawy i warsztaty, dzięki którym nauka o przyrodzie odbywała się niejako przy okazji.
Jednym z chętnie odwiedzanych punktów było stoisko GOKSiR Przecław. Dzięki goglom VR uczestnicy mogli odbyć wirtualny rejs po kanałach Międzyodrza, przepłynąć przez śluzy i zajrzeć w miejsca, do których na co dzień docierają nieliczni. Wirtualna podróż pozwalała spojrzeć na Dolinę Dolnej Odry z zupełnie innej perspektywy i zachęcała do odwiedzenia jej już w rzeczywistości. Obok wyświetlany był film promujący region.
Na stoisku Gminy Kołbaskowo można było zapoznać się z wydawnictwami prezentującymi gminę – od tras rowerowych i szlaków turystycznych po lokalne zabytki i atrakcje warte odwiedzenia.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się również spacery z przewodnikami, obserwacje ptaków oraz prelekcje poświęcone hydrotechnicznemu dziedzictwu Międzyodrza. Chętni mogli także wyruszyć na grę terenową z wykorzystaniem kajaków i zobaczyć ten niezwykły obszar z poziomu wody.
Ratownicy ze Szczecińskiego WOPR zaprezentowali pokaz ratownictwa wodnego, opowiadając o zasadach bezpiecznego wypoczynku nad wodą i prezentując sprzęt wykorzystywany podczas akcji.
Przy tak wysokiej temperaturze jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc okazało się stoisko CUK Kołbaskowo. Nie było tu kolorowych, słodzonych napojów ani jednorazowych plastikowych butelek. Zamiast tego na uczestników czekała dobrze schłodzona woda z gminnej sieci wodociągowej, podawana w dwóch orzeźwiających wersjach – z miętą i świeżymi plastrami pomarańczy oraz z ogórkiem i miętą. Wielu uczestników wracało po kolejną porcję, uzupełniając bidony i butelki wielokrotnego użytku. Przy 38-stopniowym upale było to jedno z tych miejsc, przy którym na chwilę zatrzymywał się niemal każdy. Stoisko przypominało jednocześnie, że zwykła kranówka może być nie tylko bezpieczna i smaczna, ale również doskonale gasić pragnienie, a przy okazji pomaga ograniczyć zużycie plastikowych opakowań.
Kto zgłodniał, zaglądał do strefy gastronomicznej. Koła Gospodyń Wiejskich serwowały domowe wypieki, regionalne potrawy i ryby związane z nadodrzańską tradycją. Nad sprawnym przebiegiem całego wydarzenia czuwali także gospodarze miejsca – Sołectwo Moczyły. Jak zawsze byli wszędzie tam, gdzie byli potrzebni – pomagali organizatorom, wspierali uczestników i dbali o to, aby każdy czuł się mile widziany.
Popołudnie należało do muzyki. Na scenie wystąpił Michał Zygmunt z projektem „Odra Sound Design”, następnie Konrad Słoka z zespołem CHANGO. Nie zabrakło również lokalnych akcentów – przed publicznością zaprezentowały się Nadodrzanki i Siadliczanki. Wieczorem scenę przejął zespół Leniwiec, którego koncert zakończył pełen atrakcji dzień w Moczyłach.
Choć rekordowy upał sprawił, że wydarzenie miało bardziej kameralny charakter, przygotowanego programu z pewnością nie można było nazwać skromnym. Warsztaty, spotkania z ekspertami, aktywności terenowe i koncerty pokazały, że o przyrodzie można opowiadać w sposób ciekawy, angażujący i atrakcyjny dla całych rodzin – nawet gdy pogoda wystawia wszystkich na prawdziwą próbę.

