Oświata była tematem kolejnego spotkania z cyklu „Kawa z Wójtem”. Choć temat dotyczy właściwie każdej rodziny z dziećmi i pochłania największą część gminnego budżetu, frekwencja była bardzo niska.
Szkoda, że jest nas tak mało, bo oświata to największy wydatek w naszym budżecie. Stanowi prawie 52 procent wszystkich wydatków gminy. Ale to nie jest tylko kwestia finansowa. To przede wszystkim inwestycja w dobro naszych dzieci – mówiła wójt gminy Kołbaskowo.
Podczas spotkania przedstawiono dane finansowe, informacje o liczbie uczniów, strukturze zatrudnienia oraz działalności poszczególnych szkół, przedszkola i żłobka. Była też dyskusja z mieszkańcami. Najwięcej emocji wzbudziły kwestie cateringu, dostępności boisk szkolnych oraz parkowania pod przedszkolem i żłobkiem w Przecławiu.
Prawie dwa tysiące uczniów i ponad 44 mln zł wydatków
Część finansową i statystyczną przedstawiła Wanda Kaplewska-Poczepko. Z danych wynika, że w gminnych placówkach uczy się obecnie prawie 2000 uczniów. Największą szkołą jest Szkoła Podstawowa w Przecławiu, do której uczęszcza 916 uczniów. Najmniejszą placówką pozostaje szkoła w Będargowie, licząca 146 uczniów.
Wydatki na oświatę w 2025 roku wyniosły 44 398 310,30 zł. Jak podkreślano podczas spotkania, środki przekazywane z budżetu państwa w ramach tzw. potrzeb oświatowych, czyli dawnej subwencji, nie pokrywają wszystkich kosztów funkcjonowania szkół. Gmina musi dokładać znaczną część pieniędzy z własnego budżetu.
W praktyce oznacza to, że prowadzenie oświaty jest jednym z największych wyzwań finansowych samorządu. Koszty obejmują nie tylko wynagrodzenia nauczycieli, ale też utrzymanie budynków, energię, remonty, administrację, obsługę, dowozy, wyposażenie, pomoce dydaktyczne i dodatkowe zadania realizowane przez placówki.
W szkołach pracują głównie nauczyciele mianowani i dyplomowani. W administracji i obsłudze zatrudnionych jest łącznie 92 pracowników.
Będargowo: najstarsza szkoła w gminie
Jako pierwsza swoją placówkę przedstawiła dyrektor Szkoły Podstawowej w Będargowie Agnieszka Leśniewska. To najstarsza szkoła w gminie, obchodząca niebawem 80-lecie istnienia. Budynek szkoły jest w dobrym stanie, a w ostatnim czasie poprawiła się również infrastruktura sportowa, m.in. dzięki remontowi boisk.
Szkoła w Będargowie stawia na samodzielność uczniów, kontakt z przyrodą i lekcje w terenie. Jak podkreślano, dzieci coraz częściej dojeżdżają do szkoły rowerami, a placówka wykorzystuje swoje położenie do prowadzenia zajęć poza klasą.
Kołbaskowo: św. Hubert, przyroda i koła zainteresowań
Szkoła Podstawowa w Kołbaskowie nosi imię św. Huberta i mocno rozwija działania związane z przyrodą. Placówka współpracuje z kołem łowieckim, a jednym z jej charakterystycznych miejsc jest „Huberlandia”, czyli teren przyrodniczy wykorzystywany do edukacji.
Dyrektor Izabela Pisaruk mówiła także o bogatej ofercie zajęć dodatkowych. W szkole działają m.in. koła hafciarskie i matematyczne. Uczniowie odnoszą sukcesy w konkursach, w tym także na szczeblu ogólnopolskim.
Przecław: największa szkoła i największe wyzwania
Największą placówką w gminie jest Szkoła Podstawowa w Przecławiu. Budynek ma około 9000 metrów kwadratowych powierzchni, a do szkoły uczęszcza ponad 900 uczniów. Dyrektor Beata Bitel mówiła zarówno o sukcesach edukacyjnych, jak i o trudnościach wychowawczych.
Uczniowie przecławskiej szkoły osiągają bardzo dobre wyniki, m.in. z matematyki na egzaminie ósmoklasisty.
Najdłuższa dyskusja dotyczyła rezygnacji z rozszerzonego języka niemieckiego. Wyjaśniono, że wpływ miało na to nie tyle zakończenie finansowania projektu, co małe zainteresowanie uczniów oraz trudności organizacyjne we współpracy ze stroną niemiecką.
Przylep: szkoła bez podręczników w klasach 1–3
Dyrektor Szkoły Podstawowej w Przylepie Iwona Wierzbicka przedstawiła placówkę jako „szkołę w szczerym polu”, która mimo położenia ma wypracowany własny charakter. W klasach 1–3 szkoła pracuje bez tradycyjnych podręczników, stawia na praktyczne uczenie się, samodzielność i codzienną aktywność dzieci.
Placówka promuje także zdrowe śniadaniówki i mundurki. Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje brak hali sportowej. Wójt Małgorzata Schwarz zapewniła, że w toku są działania zmierzające do jak najszybszego przystąpienia do realizacji.
Żłobek i przedszkole w Przecławiu
Podczas spotkania omówiono także działalność żłobka i przedszkola w Przecławiu. Żłobek dysponuje 80 miejscami i cieszy się dobrą opinią wśród rodziców. W tym roku po raz pierwszy pojawiły się wolne miejsca w rekrutacji uzupełniającej.
Przedszkole ma 250 miejsc i jest w pełni obłożone. Placówka rozwija profil matematyczno-muzyczny, który ma wspierać rozwój dzieci już od najmłodszych lat.
Rodzice poruszyli jednak temat jakości posiłków. Wskazywali, że obiady dostarczane przez firmę cateringową nie zawsze są dobrze oceniane przez dzieci. Wójt wyjaśniała, że wybór firmy odbywa się w trybie konkursu ofert, a istotnym kryterium pozostaje cena, ponieważ koszty ponoszą rodzice. Podkreślono również, że podczas ostatniego naboru wpłynęła tylko jedna oferta.
Dla porównania wskazano szkołę w Kołbaskowie, gdzie działa własna kuchnia. Tam posiłki są przygotowywane na miejscu, ale kuchnia nie ma możliwości obsługiwania innych placówek. Cztery kucharki przygotowują prawie 300 posiłków dziennie, co przy obecnych warunkach technicznych jest granicą możliwości.
Boiska szkolne: mieszkańcy chcą dostępu, dyrektorzy mówią o wandalizmie
Jednym z najdłużej omawianych tematów była dostępność boisk szkolnych, zwłaszcza w weekendy i wieczorami. Mieszkańcy pytali, dlaczego obiekty bywają zamykane, skoro zostały wybudowane z publicznych pieniędzy i powinny służyć lokalnej społeczności.
Dyrektorzy tłumaczyli, że problem nie polega na braku dobrej woli, lecz na bezpieczeństwie, odpowiedzialności i braku osób do nadzoru. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy Przecławia, gdzie w ostatnich latach dochodziło do licznych aktów wandalizmu. Mówiono o piciu alkoholu, paleniu papierosów, tłuczeniu butelek, niszczeniu infrastruktury, wprowadzaniu psów, jeździe hulajnogami po nawierzchni boiska i agresywnych reakcjach wobec pracowników zwracających uwagę.
Problemem jest również to, że rano z boisk korzystają uczniowie podczas lekcji wychowania fizycznego. Jeśli po wieczornych „rozrywkach” na nawierzchni znajdują się potłuczone butelki lub inne niebezpieczne przedmioty, obiekt nie może być bezpiecznie wykorzystywany.
Dyrektorzy podkreślali, że obiekty są boiskami szkolnymi i to oni ponoszą odpowiedzialność prawną za to, co się na nich dzieje. Jeśli na terenie szkoły lub boiska dojdzie do wypadku, odpowiedzialność może spoczywać na zarządzającym obiektem. Dlatego udostępnianie boisk bez nadzoru jest dla szkół ogromnym ryzykiem.
W Kołbaskowie zwrócono uwagę, że w przeszłości boisko było otwarte w weekendy, ale zainteresowanie było bardzo małe. Zdarzało się, że przez miesiąc korzystało z niego jedno dziecko, dlatego utrzymywanie płatnego nadzoru uznano za nieuzasadnione.
Parking pod przedszkolem i żłobkiem: codzienny problem rodziców
Dużo emocji wzbudziła sprawa parkowania pod przedszkolem i żłobkiem w Przecławiu. Rodzice mówili o bardzo trudnych porankach, kolejkach, braku miejsc i interwencjach Straży Gminnej.
Wójt wyjaśniała, że gmina nie ma w bezpośrednim sąsiedztwie placówki dodatkowego gruntu, który mogłaby przeznaczyć pod parking. Część terenów wokół należy do prywatnych właścicieli, a gmina nie ma żadnych podstaw prawnych, by je przejąć pod miejsca postojowe.
Jednym z rozważanych rozwiązań jest montaż parkometru. Nie chodziłoby o pobieranie opłat od rodziców za szybkie odprowadzenie dziecka, lecz o wymuszenie rotacji. Rodzic mógłby pobrać darmowy bilet na krótki postój, np. 10 lub 15 minut. Dzięki temu Straż Gminna mogłaby reagować wobec kierowców, którzy zostawiają samochody na wiele godzin lub całą noc, blokując miejsca przeznaczone dla rodziców.
Wójt przyznała, że rozwiązanie nie jest idealne, bo wymagałoby kontroli i przyzwyczajenia rodziców do pobierania biletów, ale obecnie jest jednym z niewielu realnych narzędzi, które mogłyby uporządkować sytuację.
Mało osób, dużo ważnych tematów
Spotkanie pokazało, jak szerokim i trudnym tematem jest oświata. To nie tylko lekcje, egzaminy i szkolne sukcesy. To również ogromne koszty, utrzymanie budynków, kadra, opieka nad najmłodszymi dziećmi, bezpieczeństwo, wyżywienie, boiska, parkingi i codzienne problemy rodziców.
Przy tak dużej skali wydatków i tak dużym znaczeniu szkół dla mieszkańców, niska frekwencja może zaskakiwać. Tym bardziej że wiele spraw poruszanych podczas spotkania dotyczy bezpośrednio rodzin korzystających z gminnych placówek.
Oświata pozostaje największym zadaniem gminy i jednym z najważniejszych obszarów życia społecznego. Jak podkreślano podczas spotkania, pieniądze są ważne, ale najważniejsze jest to, żeby szkoły były miejscami bezpiecznymi, dobrze prowadzonymi i odpowiadającymi na realne potrzeby dzieci oraz rodziców.
