Strona Kołbaskowo.eu używa plików cookies. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich wykorzystanie.

  • Gmina
  • Rozalia Baszak z Barnisławia kończy 100 lat. „Zawsze pomocna, pogodna i uśmiechnięta”

Rozalia Baszak z Barnisławia kończy 100 lat. „Zawsze pomocna, pogodna i uśmiechnięta”

Wyjątkowa uroczystość odbędzie się w najbliższą sobotę, 30 maja, w Barnisławiu. O godzinie 15 w miejscowym kościele odprawiona zostanie msza święta z okazji 100. urodzin Rozalii Baszak, najstarszej mieszkanki Gminy Kołbaskowo.

Rozalia Baszak urodziła się 30 maja 1926 roku. Przez dziesięciolecia była związana z Barnisławiem, gdzie wraz z rodziną tworzyła swoje życie po przyjeździe na Pomorze Zachodnie. Doczekała się 7 dzieci, 16 wnuków i 31 prawnuków. W rodzinie są już także praprawnuki.


O swojej mamie opowiada Krystyna Stec, córka pani Rozalii. Jak mówi, jubilatka przyjechała do Barnisławia w 1952 roku z Bieszczad. Tutaj poznała swojego przyszłego męża i tutaj została na całe życie.

– Mama pochodzi z Bieszczad, z Wołkowyi, niedaleko Polańczyka – mówi Krystyna Stec. – Na Pomorze Zachodnie przyjechała do kuzyna. On był w Barnisławiu na strażnicy wojskowej. Tak się złożyło, że tutaj, w Barnisławiu, poznali się z tatą i już zostali na zawsze. Tata pochodził z Mikłowic w powiecie lwowskim – opowiada córka pani Rozalii.

Życie pani Rozalii od początku związane było z ciężką pracą, domem, gospodarstwem i rodziną. Krystyna Stec podkreśla, że jej mama była osobą niezwykle pracowitą, troskliwą i oddaną najbliższym.

– Była pracowita i opiekuńcza. Rodzice mieli gospodarstwo rolne. Były krowy, świnie, bydło, praca w polu, buraki, ogród i dzieci. Tak wyglądało życie. Wszystko trzeba było robić samemu, a przy tym wychowywać dzieci i prowadzić dom – mówi Krystyna Stec.

Pani Rozalia przez lata była ważną częścią lokalnej społeczności. W Barnisławiu wielu mieszkańców pamięta ją jako osobę serdeczną, pogodną i gotową do pomocy. Podkreśla to również Małgorzata Klebańska, sołtyska Barnisławia.

– Z tego, co wiem, wraz z mężem należała do jednych z pierwszych osób, które osiedliły się w naszej wsi. To jest bardzo ciepła osoba. Mieszkańcy bardzo dobrze się o niej wypowiadają. Zawsze była pomocna. W tych pierwszych latach ludzie bardzo sobie pomagali i ona właśnie z tego jest znana, że zawsze służyła innym pomocą, zawsze była uśmiechnięta i pogodna, mimo że wtedy nie było łatwo – mówi Małgorzata Klebańska.

Mąż pani Rozalii, Michał Baszak, również był osobą znaną w Barnisławiu.

– Pan Michał Baszak był dawnym sołtysem Barnisławia. Niestety już nie żyje. Pani Rozalia przez te wszystkie lata była mocno związana z Barnisławiem i z ludźmi, którzy tutaj mieszkali – dodaje Małgorzata Klebańska.

Sołtyska podkreśla, że pani Rozalia do dziś interesuje się życiem wsi i mieszkańców. Mimo ukończonych 100 lat pozostaje osobą kontaktową i życzliwą.

– Jak na ten wiek, wydaje mi się, że jest w bardzo dobrej formie. Jest kontaktowa, choć wiadomo, ma lepsze i gorsze dni. Zawsze bardzo chętnie podczas spacerów wszystkich pyta, co tam u każdego słychać. Zawsze przyjemnie jest z nią słowo zamienić – mówi sołtyska Barnisławia.

Dla mieszkańców pani Rozalia jest nie tylko jubilatką świętującą wyjątkowe urodziny.

– Jest także osobą, która pamięta początki powojennego Barnisławia, dawną codzienność, trud pracy na roli i czasy, gdy sąsiedzka pomoc była podstawą życia we wsi. Jest olbrzymią skarbnicą historii i wiedzy o tych czasach, które minęły – podkreśla Małgorzata Klebańska.

Z informacji Urzędu Gminy Kołbaskowo wynika, że Rozalia Baszak jest najstarszą mieszkanką gminy. To jedyna osoba z rocznika 1926. W Gminie Kołbaskowo nie ma obecnie mieszkańców urodzonych w 1927 roku. Z rocznika 1928, czyli osób mających 98 lat, jest pięcioro mieszkańców. Tym bardziej sobotnia uroczystość będzie wyjątkowym wydarzeniem nie tylko dla jej rodziny, ale także dla całego Barnisławia i Gminy Kołbaskowo.

fot. archiwum rodzinne
Ocena 4 (5 Głosy)

Pozostałe wiadomości: