Nie każda interwencja Straży Gminnej kończy się mandatem. Czasem najważniejsza jest szybka reakcja i zwykła ludzka pomoc. Tak było ostatnio w Urzędzie Gminy w Kołbaskowie, gdzie strażnicy pomogli mężczyźnie, u którego doszło do ataku po spożyciu alkoholu.
Do zdarzenia doszło na parterze urzędu. Mężczyzna przyszedł do budynku prawdopodobnie nie po to, by załatwić sprawę urzędową, ale po prostu posiedzieć. Był pod wpływem alkoholu.
Przyszedłem do urzędu gminy z dokumentami, by załatwić kilka spraw. Zauważyłem mężczyznę, który nie zachowywał się jak petent – relacjonuje Paweł Nelkowski, komendant Straży Gminnej w Kołbaskowie. – Siedział na parterze, w pobliżu pokoju, gdzie wyrabia się dowody osobiste. Przyznał, że wcześniej pił alkohol. Potem mówił, że chce pójść do domu, że chce się wyspać.
Po chwili stan mężczyzny zaczął się pogarszać.
Powiedział, że zaraz będzie miał atak, bo takie rzeczy mu się zdarzają. Zadzwoniłem po pogotowie – mówi Paweł Nelkowski.
Na przyjazd karetki trzeba było poczekać około 20 minut. W tym czasie komendant wezwał na miejsce strażników gminnych.
Strażnicy szybko przyjechali i pomogli ustabilizować mężczyznę. Ułożyli go w odpowiedniej pozycji, sprawdzali, czy nie wymiotuje, czy może swobodnie oddychać, pilnowali, żeby nic mu się nie stało do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego – mówi Paweł Nelkowski.
Mężczyzna był przytomny, ale wymagał pomocy i nadzoru. Strażnicy pozostali przy nim do przyjazdu karetki. Ratownicy medyczni przejęli dalsze działania.
Komendant podkreśla, że choć mężczyzna był osobą problematyczną, w takiej sytuacji najważniejsze było bezpieczeństwo i zdrowie.
To człowiek, który ma swoje problemy, ale nadal człowiek. Trzeba było mu pomóc i dopilnować, żeby do czasu przyjazdu pogotowia nic mu się nie stało – dodaje Paweł Nelkowski.
Ta interwencja pokazuje, że praca strażników gminnych to nie tylko kontrole porządkowe, pouczenia czy mandaty. To także sytuacje, w których liczy się szybka reakcja, opanowanie i gotowość do udzielenia pomocy osobie znajdującej się w trudnym stanie.
