Dziś o godzinie 12:00 w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska spotka się z samorządowcami z terenów, na których planowano utworzenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Rozmowy odbywają się w atmosferze politycznego napięcia po prezydenckim wecie, które wstrzymało ustawę ułatwiającą tworzenie nowych parków narodowych. Na stole pojawiły się więc alternatywne propozycje ochrony Międzyodrza.
Dziś o godzinie 12:00 w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska spotka się z samorządowcami z regionów, na których planowano utworzenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Spotkanie odbywa się po tygodniu intensywnych konsultacji w resorcie klimatu.
W miniony czwartek w ministerstwie odbyła się narada kierownictwa z prawnikami, podczas której analizowano możliwości prawne dalszych działań w sprawie Międzyodrza. Jeszcze w poniedziałek, 17 listopada, Hennig-Kloska ponownie przyjedzie do Szczecina, aby kontynuować dialog z kluczowymi samorządowcami. W dzisiejszej rozmowie wezmą udział także przedstawiciele społecznej inicjatywy „Stwórzmy Park Narodowy”.
Weto prezydenta zmienia sytuację
Proces tworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry został znacząco spowolniony po tym, jak prezydent zawetował ustawę, która miała ułatwić powoływanie nowych parków narodowych. Przepisy te zakładały m.in. możliwość tworzenia parków bez konieczności uzyskiwania zgody wszystkich rad gmin.
Weto sprawiło, że rząd i samorządy muszą szukać rozwiązań w oparciu o dotychczasowe, bardziej skomplikowane przepisy. Właśnie dlatego – jak podkreślają przedstawiciele resortu – konieczne stało się rozważenie alternatywnych scenariuszy ochrony Międzyodrza, które będą możliwe do wdrożenia mimo braku nowych regulacji.
Warianty pod ochronę: rozszerzenie istniejącego parku, rezerwat albo wieloczęściowy park
Jednym z analizowanych rozwiązań jest włączenie Międzyodrza w granice już istniejącego parku narodowego – Wolińskiego lub Parku Narodowego „Ujście Warty”. Choć w debacie pojawia się określenie „filia”, polskie prawo takiego pojęcia nie zna. Nie ma jednak przeszkód, by park składał się z kilku oddzielnych części, co ma miejsce m.in. w Wielkopolskim Parku Narodowym.
Rozważana jest także opcja utworzenia rezerwatu przyrody. To forma ochrony wymagająca mniej zmian administracyjnych i możliwa do wdrożenia bez nowych regulacji, choć oferująca słabsze narzędzia niż park narodowy.
Samorządy czekają na konkrety
Jak informuje Mateusz Iżakowski, rzecznik prasowy urzędu gminy, w dzisiejszym spotkaniu weźmie udział także wójt gminy Kołbaskowo Małgorzata Schwarz. Gminy podkreślają, że chcą poznać szczegóły proponowanych rozwiązań.
Jeżeli pomysł na utworzenie filii jednego z parków na naszym terenie „przejdzie”, wówczas będzie potrzeba ponownej decyzji radnych, którzy uchwałą zgodzą się lub nie na takie rozwiązanie – zaznacza Iżakowski.
Dzisiejsze spotkanie może okazać się kluczowe dla ustalenia dalszej strategii rządu i samorządów w sprawie Międzyodrza. W obliczu prezydenckiego weta strony próbują wypracować drogę, która pozwoli chronić wyjątkowy ekosystem, a jednocześnie będzie zgodna z obowiązującymi regulacjami i możliwa do realizacji w praktyce.

