Sprawa pieniędzy wyrzuconych wraz ze starą komodą odbiła się szerokim echem. Teraz policjanci ujawniają więcej szczegółów prowadzonego postępowania.
Z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy wynika, że dzięki analizie monitoringu, rozmowom ze świadkami i odtworzeniu kolejnych etapów zdarzenia udało się ustalić, co stało się z meblem, a następnie dotrzeć do ukrytej w nim gotówki.
Do zdarzenia doszło w Warzymicach. Podczas wynoszenia niepotrzebnych mebli przed wiatę śmietnikową w jednej z szuflad komody pozostała znaczna kwota pieniędzy, kilkadziesiąt tysięcy euro.
- Meble zostały zabrane, a gotówkę znalazła jedna z osób, która nikogo o tym nie poinformowała - mówią policjanci.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Referatu Kryminalnego Komisariatu Policji w Mierzynie.
- Policjanci po otrzymaniu informacji o zdarzeniu przeanalizowali dostępny monitoring, rozpytali świadków i odtworzyli przebieg wydarzeń - mówią stróże prawa. - Ustalili, że meble trafiły do jednego z mieszkań w powiecie polickim, a następnie odnaleźli ślad prowadzący do pieniędzy. Gotówka została zabezpieczona w jednym z lokali w Szczecinie.
To właśnie w Szczecinie funkcjonariusze zabezpieczyli euro. Pieniądze zostały odzyskane w całości i wróciły już do właściciela.
Jak podkreślają policjanci, zatrzymanie znalezionej cudzej własności może mieć poważne konsekwencje prawne.
- Przypominamy, że znalezienie cudzej rzeczy lub pieniędzy nie oznacza, że można je zatrzymać dla siebie - przestrzegają mundurowi. - W przypadku ich znalezienia należy postąpić zgodnie z obowiązującymi przepisami i przekazać ją właścicielowi, bądź odpowiedniej instytucji. Przywłaszczenie cudzej rzeczy lub pieniędzy może skutkować odpowiedzialnością karną, zgodnie z art. 284 § 1 Kodeksu Karnego sprawca przywłaszczenia cudzej rzeczy ruchomej lub prawa majątkowego podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
