Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 51-letniemu Pawłowi M. Mężczyzna miał nieumyślnie doprowadzić do pożaru nowo budowanej hali magazynowej przy ul. Kasztanowej w Przecławiu. Według śledczych ogień rozpoczął się od wyrzuconego niedopałka papierosa.
Do pożaru doszło 27 sierpnia 2025 roku. Tuż przed południem ogień pojawił się na terenie budowy hali magazynowej przy ul. Kasztanowej w Przecławiu. Płomienie szybko objęły znajdujące się tam materiały budowlane, a następnie ścianę powstającego obiektu.
Pożar był bardzo duży, nad Przecławiem unosiły się kłęby gęstego, czarnego dymu. Ze względu na zadymienie i zagrożenie dla kierowców policja zdecydowała wówczas o całkowitym zamknięciu drogi w rejonie pożaru. Na miejscu przez wiele godzin pracowały zastępy straży pożarnej.
W pożarze nikt nie ucierpiał. Przez kolejne miesiące prokuratura prowadziła postępowanie mające wyjaśnić okoliczności pożaru. Zakończyło się ono skierowaniem aktu oskarżenia do sądu.
Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód zarzuca 51-letniemu Pawłowi M. nieumyślne sprowadzenie zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał 27 sierpnia ubiegłego roku wyrzucić niedopałek papierosa na terenie budowy. Pozostający w nim żar miał doprowadzić do zaprószenia ognia. Ten następnie objął palne materiały budowlane, a później ścianę nowo budowanej hali magazynowej.
Paweł M. nie przyznał się do winy. Z ustaleń prokuratury wynika również, że mężczyzna nie był wcześniej karany sądownie. Za zarzucany czyn grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Skierowanie aktu oskarżenia nie oznacza jednak, że Paweł M. został uznany za winnego. O jego odpowiedzialności karnej zdecyduje sąd.
