Od 1 września uczniowie nie mogą korzystać w szkołach z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych. Sprawdziliśmy, jak z nowymi zasadami radzi sobie Szkoła Podstawowa w Będargowie.
Jak się okazuje, po pierwszych dniach nowego roku szkolnego telefony uczniów nadal znajdują się w ich plecakach. Na razie szkoła nie zdecydowała się na ich zbieranie i przechowywanie w jednym miejscu. Jak mówi Agnieszka Leśniewska, dyrektorka szkoły, uczniowie stosują się do nowych zasad.
- Na razie uczniowie są bardzo grzeczni i przestrzegają ustalonych reguł. Nikt nie nadużywa telefonów, dlatego pozostają one w plecakach, tak jak było to w ubiegłym roku. Na ten moment nie widzimy potrzeby, żeby telefony były odkładane w specjalnie wyznaczonym miejscu - mówi Agnieszka Leśniewska.
Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązanie będzie obowiązywało przez cały rok.
- W przyszłym tygodniu, w czwartek, mamy zebranie z rodzicami. Wtedy będziemy mogli szerzej porozmawiać o organizacji tego rozwiązania. Czy zdecydujemy się na przechowywanie telefonów w szafkach, ustalimy to wspólnie z rodzicami - mówi dyrektorka.
Niezależnie od decyzji, szkoła będzie obserwować uczniów.
- Pierwsze tygodnie pokażą nam, jak dzieci będą przestrzegały tych zasad. Wiedzą, że telefonów nie wolno używać, więc zobaczymy, czy będą zdarzały się jakieś odstępstwa, czy też rzeczywiście nie będzie z tym problemu. Jeżeli jednak pojawią się problemy, będziemy na nie reagować - dodaje Agnieszka Leśniewska.
Zwraca również uwagę na kwestię odpowiedzialności za telefony.
- Nie mamy dodatkowych pieniędzy ani specjalnego paragrafu, z którego moglibyśmy kupić urządzenia do przechowywania telefonów. Trzeba też pamiętać, że telefon jest własnością dziecka czy rodzica. Rodzic może przecież powiedzieć, że nie zgadza się na oddanie telefonu do przechowania. Dlatego to nie jest takie proste rozwiązanie - mówi Agnieszka Leśniewska.
Co mówią przepisy? Zakazują uczniom korzystania w szkole z telefonów komórkowych, smartfonów i innych urządzeń elektronicznych objętych regulacją. Nie oznaczają jednak automatycznie, że telefon musi zostać przez ucznia oddany do depozytu, szafki czy specjalnego pojemnika. Sposób organizacji przechowywania urządzeń może ustalić sama szkoła. Jednym z możliwych rozwiązań jest pozostawienie telefonu w plecaku ucznia, tak jak obecnie dzieje się to w Będargowie.
Na razie więc w Będargowie obowiązuje prosta zasada: telefon może być z uczniem, ale nie powinien być używany podczas pobytu w szkole. Czy szkoła zdecyduje się wprowadzić obowiązek odkładania urządzeń w wyznaczonym miejscu, okaże się po rozmowach z rodzicami.
