Mieszkańcy Siadła Dolnego, Moczył czy Kurowa dobrze pamiętają pierwsze dni nowego roku. To wtedy woda w Odrze, przez silny wiatr z północy, dramatycznie się podniosła, podtapiając nabrzeże. Jaki był stan wody? Wysoki, bo tylko taka odpowiedź wchodzi w grę. W gminie Kołbaskowo nie ma ani jednego wodowskazu.
12 stycznia redakcja Kołbaskowo.eu wysłała zapytanie do Wód Polskich dotyczące możliwości instalacji wodowskazów na terenie gminy Kołbaskowo. Po trzech tygodniach otrzymaliśmy odpowiedź. Okazuje się, że Wody Polskie zwróciły się w tej sprawie do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, który odpowiada za obsługę wodowskazów. Jak czytamy w piśmie od dyrektora szczecińskiego oddziału Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie:
"Pismem z dnia 20 grudnia 2024 r. Dyrektor Centrum Hydrologiczno – Meteorologicznej Sieci Pomiarowo – Obserwacyjnej IMGW – PIB poinformował, że istniejące obecnie stacje hydrologiczne w Kostrzynie nad Odrą oraz w Gozdowicach odzwierciedlają warunki hydrograficzne w dorzeczu zapewniając tym samym odpowiednią osłonę hydrologiczną. Dyrektor IMGW – PIB wskazał jednocześnie na istniejące na rz. Odrze Zachodniej po niemieckiej stronie stacje wodowskazowe w Mescherin i Gartz. W ocenie IMGW istniejące polskie i niemieckie wodowskazy są wystarczające w zakresie osłony hydrologicznej ujściowego odcinka Odry."
Z odpowiedzi IMGW do Wód Polskich wynika, że gmina Kołbaskowo nie ma co liczyć na instalację wodowskazów – tak potrzebnych przy podnoszącym się poziomie Odry. Gmina Kołbaskowo nawet gdyby chciała zainstalować wodowskazy na własny koszt, nie może tego zrobić, ponieważ Odra to teren Wód Polskich. A przecież doskonale pamiętamy, jak wyglądała sytuacja w styczniu.

