Na pierwszy rzut oka była to zwykła kontrola prędkości. Kierujący jednośladem przekroczył dozwoloną prędkość o 30 km/h. Kiedy policjanci zaczęli sprawdzać pojazd i jego dokumenty, okazało się jednak, że sprawa jest bardziej skomplikowana.
Policjanci szczecińskiej drogówki podczas służby zwrócili uwagę na kierującego jednośladem. Na drodze, na której obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, mężczyzna jechał z prędkością 80 km/h. To jednak nie przekroczenie prędkości okazało się najważniejszym ustaleniem podczas kontroli. Funkcjonariusze sprawdzili również dokumenty oraz dane techniczne pojazdu.
W dokumentach jednoślad był zakwalifikowany jako motorower. Problem w tym, że jego możliwości techniczne nie odpowiadały parametrom, jakie powinien mieć pojazd tej kategorii.
- Zgodnie z przepisami, motorower to pojazd, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h. Jeżeli pojazd może rozwijać większą prędkość, nie może być traktowany jako motorower, a do jego prowadzenia wymagane są odpowiednie uprawnienia - wyjaśniają policjanci.
To właśnie tutaj pojawił się kolejny problem. Kierujący nie posiadał wymaganych uprawnień, zatem policjanci nie pozwolili mężczyźnie kontynuować jazdy, a sprawa trafi teraz do sądu.
