Zaczęło się od niesprawnych świateł i podejrzenia, że kierowca może być nietrzeźwy. Podczas kontroli okazało się, że lista jego przewinień jest znacznie dłuższa.
Policjanci Wydziału Prewencji KMP w Szczecinie zwrócili uwagę na samochód, który miał niesprawne światła pozycyjne. Ich uwagę przykuł również sposób jazdy kierowcy. Funkcjonariusze podejrzewali, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu. Samochód został zatrzymany do kontroli.
- Podejrzenia policjantów szybko się potwierdziły. Już podczas rozmowy z kierującym wyczuli woń alkoholu. Przeprowadzone badanie potwierdziło ich przypuszczenia, mężczyzna miał ponad promil alkoholu w organizmie - mówią stróże prawa.
Na tym interwencja się nie skończyła. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
- A w trakcie sprawdzania pojazdu funkcjonariusze ujawnili na fotelu pasażera zawiniątko z suszem roślinnym. Przeprowadzone wstępne badanie wykazało obecność THC - mówią policjanci.
W ten sposób jedna kontrola drogowa ujawniła kilka naruszeń prawa. Wyeliminowany został kierujący, który swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu. Policjanci niezmienni apelują.
- Przypominamy, alkohol znacząco wpływa na zdolność bezpiecznego prowadzenia pojazdu. Każdy, kto decyduje się wsiąść za kierownicę po alkoholu, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi i przede wszystkim z tym, że może doprowadzić do tragedii.
