Do kolizji drogowej doszło w niedzielny wieczór w rejonie zjazdu na autostradę A6 w Szczecinie Podjuchach. Kierowca uderzył samochodem w barierki energochłonne, a następnie porzucił pojazd i uciekł w kierunku lasu. W odnalezieniu 30-latka pomogła Węza. Dlaczego mężczyzna uciekł?
Samochód po uderzeniu w barierki zatrzymał się w poprzek jezdni, utrudniając przejazd innym uczestnikom ruchu. Kierowca nie czekał jednak na przyjazd policji. Opuścił pojazd i uciekł w kierunku pobliskiego lasu.
- Na miejsce zdarzenia skierowaliśmy przewodnika psa służbowego z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Węza podjęła trop i doprowadziła swojego przewodnika do miejsca, w którym ukrywał się 30-latek - mówią policjanci.
Jak się okazało, był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 0,66 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu.
Policjanci podkreślają, że w takich sytuacjach ważną rolę odgrywają odpowiednio wyszkolone psy służbowe i ich przewodnicy.
- Współpraca, doświadczenie i umiejętność wykorzystania psiego węchu wspierają funkcjonariuszy w skutecznym realizowaniu zadań - mówią stróże prawa. - Węza i jej przewodnik to zgrany duet, który po raz kolejny udowodnił, jak ważne są policyjne umiejętności i profesjonalizm!
