Nie milkną emocje wokół przyszłości Efthymiosa Koulourisa, najlepszego piłkarza minionego sezonu ekstraklasy. Jeszcze w sobotę nowy właściciel Pogoni Szczecin, Alex Haditaghi, stanowczo zapewniał, że grecki napastnik nie jest na sprzedaż. Dziś w „Kanale Sportowym” zmienił jednak ton. Przyznał, że dobra oferta dla klubu może zostać zaakceptowana.
Koulouris ma na koncie 82 mecze w barwach Pogoni, w których zdobył aż 52 gole i zaliczył 6 asyst. W sezonie 2023/24 został królem strzelców (28 bramek) i wybrano go najlepszym zawodnikiem ligi. 29-letni Grek wciąż imponuje formą, w dwóch pierwszych meczach nowego sezonu, z Radomiakiem i Motorem Lublin, strzelił już trzy gole. Nic więc dziwnego, że wzbudza zainteresowanie zagranicznych klubów.
Sobota: nie na sprzedaż!
Te doniesienia oraz postawa piłkarza wyraźnie zirytowały Haditaghiego, który w sobotę (2 sierpnia) opublikował emocjonalny wpis na platformie X: „Koulouris nie jest na sprzedaż. Nie w tym roku. Ma jeszcze rok kontraktu z Pogonią i go wypełni. Oferowaliśmy mu nową, trzyletnią umowę, która uczyniłaby go najlepiej opłacanym zawodnikiem w historii klubu. Jeśli chce odejść, może to zrobić jako wolny zawodnik za rok. To jego wybór” – napisał właściciel Pogoni. I dodał: „Niech to będzie jasne: żaden agent, piłkarz ani klub nie zmusi mnie do zmiany decyzji. Nie potrzebuję pieniędzy i nie dam się zastraszyć, by zaakceptować transakcję niekorzystną dla Pogoni”.
Wbrew wcześniejszym deklaracjom, Grek rozpoczął sobotni mecz z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza na ławce rezerwowych. – To efekt drobnego urazu pleców – poinformował przed spotkaniem rzecznik klubu. Sam Haditaghi skomentował sprawę dla Canal+Sport: – Nie chcę mówić o jego kontuzji. Powiem tylko, że w ciągu ostatnich 48 godzin dostaliśmy kilka ofert z różnych krajów, w tym z Arabii Saudyjskiej. Wszystkie zostały odrzucone. Nie gramy w gierki, chcemy go zatrzymać – podkreślił właściciel klubu. – Zaproponowaliśmy mu bardzo dobrą umowę. Co do urazu… powiedziałbym, że to część biznesu – dodał, sugerując, że nie do końca wierzy w problemy zdrowotne zawodnika.
Poniedziałek: Będzie dobra oferta dla Pogoni, to sprzedamy
Tymczasem greckie media poinformowały dziś rano, że Koulouris otrzymał bardzo korzystną ofertę z Arabii Saudyjskiej. Jak napisał dziennikarz Daniel Trzepacz na X: „Portal sportdog.gr donosi, że Koulouris otrzymał ofertę z Arabii Saudyjskiej. Pierwsza – na 2 mln euro rocznie – została odrzucona. Arabowie wrócili z podwojoną propozycją, oferując 4 mln euro rocznie. To blisko 1,5 mln zł miesięcznie”.
Trzeba zaznaczyć, że to gigantyczne pieniądze, wielokrotnie większe, niż te, które Grek zarabia w Szczecinie. Do tych doniesień odniósł się Haditaghi w programie Kanału Sportowego. Tym razem jego stanowisko było znacznie bardziej elastyczne.
Jeśli pojawi się oferta korzystna dla klubu, Koulouris może odejść – powiedział. Dodał, że wartość piłkarza została określona na poziomie 3,5–4,5 mln euro plus bonusy. – To bardzo ważny zawodnik dla Pogoni i naszych kibiców. Trudno będzie znaleźć odpowiedniego następcę. Nie sprzedam go za mniej niż 2 mln euro, a właśnie takie oferty obecnie spływają.
W rozmowie odniósł się także do sytuacji Śląska Wrocław, który po sprzedaży swojego snajpera Erika Expósito, spadł do 1. ligi.
Sytuacja wzbudza też spore emocje wśród kibiców – jedni podkreślają, że z niewolnika nie ma pracownika, inni przypominają, że podpisane umowy należy respektować. Nie brakuje głosów, że takie sprawy powinno się załatwiać z dala od kamer, w ciszy klubowych gabinetów. Pojawiają się również opinie, że wypowiedzi Haditaghiego to element gry negocjacyjnej – a jak wiadomo, Arabowie lubią się targować.
Pogoń Szczecin kolejny mecz ligowy rozegra w sobotę, 9 sierpnia, na wyjeździe z Arką Gdynia (godz. 17:30). Tydzień później, 17 sierpnia, Portowcy podejmą Górnika Zabrze w Szczecinie. Początek tego spotkania również o 17:30.

