Choć przed wyborami samorządowymi w 2024 roku władze Szczecina zapowiadały budowę nowej szkoły podstawowej na rozwijających się Gumieńcach, dziś temat wyraźnie utknął. Miasto nie planuje inwestycji w najbliższym czasie, tłumacząc to trudną sytuacją finansową i brakiem aktualnych analiz demograficznych. Mieszkańcy i radni pytają: co dalej?
Jak poinformował zastępca prezydenta Marcin Biskupski, „budowa nowej szkoły będzie możliwa dopiero wtedy, gdy poprawi się sytuacja finansowa miasta oraz analizy demograficzne potwierdzą zasadność tej inwestycji”. Cytowana przez portal wszczecinie.pl odpowiedź to reakcja na interpelację radnego Macieja Kopcia (PiS), który dopytywał, na jakim etapie znajduje się realizacja tej przedwyborczej obietnicy.
Obecnie dzieci z rejonu Cukrowej uczęszczają głównie do szkoły przy ul. Chobolańskiej, a także do mniejszej placówki przy ul. Brodnickiej. Ta ostatnia już od lat zmaga się z przepełnieniem, a rosnąca liczba mieszkańców – szczególnie na nowym osiedlu powstałym na terenie dawnej cukrowni – tylko pogłębia problem braku miejsc.
Na razie zamiast szkoły, mieszkańcy mogą liczyć na zapowiadany park. Teren rekreacyjny ma powstać tuż obok działki przeznaczonej pod oświatę. Jednak i tutaj realizacja inwestycji wydaje się odległa – w marcu czytelnicy wszczecinie.pl sygnalizowali, że teren jest zaśmiecony i zaniedbany.
Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy dynamicznie rozbudowującej się dzielnicy będą musieli jeszcze długo poczekać na poprawę infrastruktury edukacyjnej. Tymczasem codzienność wielu rodzin to długie dojazdy do szkół w innych częściach miasta i niepewność co do przyszłości lokalnych usług publicznych.

